Hej :) Na tym blogu znajdziecie imaginy ,które mam nadzieję ,że są fajne i zdjęcia chłopców :D No to tyle :) Miłego czytania :)
niedziela, 30 grudnia 2012
Harry
Jesteś tancerką.Wystepowałas już na scenie z wielkimi gwiazdami...
Tego dnia nie miałaś żadnych prób lub zaję więc postanowiłaś pójśc na zkupy.Długo chodziłaś po sklepach.Twój telefon zadzwonił,odebrałas go -był to menager zespołu One Direction.Chiał abyś wystąpiła na koncertach chłopaków.Zgodziłaś się.
Po zakupach pojechałaś do domu.Odłożyłaś zakupy i zaczęłaś się pakowac ,ponieważ musisz byc jak najszybciej w Paryżu.Zadzwoniłaś do swojego chłopaka żeby powiedziec mu że wyjeżdżasz.
Kiedy byłaś już na lotnisku zadzwonił do ciebie Connor (twój chłopak)
Ty:Cześc ! Mam nadzieję że sobie poradzisz .
Connor:Tak poradze sobie ale...Muszę ci coś powiedziec...Chciałem już to dawno zrobic ale nie wiedziałem jak...(t.i.) przykro mi ale z nami koniec
Ty:Poznałeś inną, tak?
Connor:Tak...Ale naprawdę przepraszam..
Ty:Trudno kogoś znaleźc a łatwo stacic...Rozumiem przepraszam ale muszę już kończyc mam samolot...
Rozłączyłaś się i wsiadłaś do samolotu.Przez całą drogę było ci smutno.Kiedy doleciałaś na miejsce od razu pojechałaś do hotelu.W swoim pokoju położyłaś się na łóżku i zasnęłaś.
-Następny dzień-
Obudziłaś się rano i szybo zaczęłaś się przygotowywac ,ponieważ za nie całą godzinę miałaś miec próbę.Kiedy dojechałaś wszyscy już byli.Przedstawiliście się sobie (było tam więcej tancerzy nie tylko ty) i zaczęliście próbę.Nie miałaś siły tańczyc ale nie chciałaś się poddawac przez Connora.Dałaś z siebie wszystko.Gdy ogłosili próbę poszłaś usiąśc na koniec sali.Harry podszedł do cibie.
Harry:Cześc (t.i.)
Ty:Cześc Harry.Zapamiętałeś moje imię?
Harry:Nie ja je znam dlatego,bo to ja wymyśliłem żeby tu ciebie ściągnąc :D
Ty:Jak miło że akurat o mnie pomyślałeś ;D Harry ,nie męczą cię te próby?
Harry:Zazwyczaj nie ;P Szkoda że to nie my ustalamy czy będą próby...;)
Ty:Pewnie byś ich nie organizował ,co? :)
Harry:No pewnie ,że nie!:0
Zaczęliście się śmiac.Kiedy Hazza się śmiał zauważyłaś te jego słodkie dołeczki.''Jaki on jest śliczny''-pomyślałaś.
Harry:Chodź wołają nas!
Poszliście dalej na próbę.Harry ''póścił do ciebie oczko'' i się uśmiechnął.Oczywiście odwzajemniłaś uśmiech.Tańczyliście do WMYB.Zatrzymaliście się przy solówce Harre'go. Choreograf wymyślił że Harry i jedna z tancerek się pocałują.Wybrał ciebie.Na próbie tylko udawaliście,że się całujecie ale na koncercie musieliście naprawdę.Próba trwała dosyc długo.
-Po próbie-
Wyszłaś z budynku i zaczęłaś iśc w stronę hotelu.
Harry:Poczekaj!
Odwróciłaś się.Kiedy zobaczyłaś loczka uśmiech sam pojawił się na twojej twarzy.
Ty:Cześc :)
Harry:Cześc ,masz ochotę na wieczorny spacer? :)
Ty:Mam ;)
Harry: No to chodźmy ;)
Ty: A gdzie idziemy?
Harry: Zobaczysz ;)
Poszliście do kawiarni ,a potem zwiedzaliście miasto.Było już ciemno i zimno.Usiedliście na ławce.
Ty:Ale mi zimno
Harry:Masz bluzę .
Ty:Nie bo będzie tobie zimno.
Harry:Nie bedzie mi zimno ,mam pod tym długi rękaw.Masz tą bluzę.
Harry założył ci bluzę.
Harry: Trochę cieplej?
Ty:Tak
Harry: (t.i.) wiem ,że to pytanie nie na miejscu ale...masz chłopaka?
Ty:Nie...już nie :/
Harry:Przepraszam ,że zapytałem nie powinienem.
Ty:Nie musisz przepraszac :)
Harry:Idziemy stąd?
Ty:Tak chodźmy .
Poszliście dalej.''Paryż to miasto zakochanych,a nie ludzi którzy właśnie stracili drugą połówkę :c''-pomyślałaś.
Harry:Głupi był ten twój chłopak.Kiedyzerwaliście ?
Ty:Kiedy czekałam na lotnisku,żeby tu przyleciec on zadzwonił do mnie.
Harry:Zasługujesz na lepszego chłopaka jesteś zbyt ajna żeby cierpiec .
Ty:Dzięki :) Ty też jesteś fajny ;)
Stanęliście prz wieży eiflla.
Ty:Jak ona ładnie wygląda nocą ...
Harry:To prawda...Mógłbym tu przychodzic z drugą połóką ale jej nie mam :c
Ty:Jeszcze napewno sobie kogoś znajdziesz.:)
Harry:Mam nadzieję :)
Ty:Jestem już zmęczona pójdziemy do hotelu?
Harry:Tak ,chodźmy.
Kiedy doszliście do swoich pokoi Harry powiedział:Dobrze,że nigdzie w pobliżu nie było paparazzi :)
Ty:Tak to fakt.Wiesz ,że nawet nie zauważyłam ? :)
Harry:Dobranoc :)
Ty:Dobranoc :)
Weszliście do pokoi.Przebrałaś się ,wykąpałaś i poszłaś spac.Miałaś długi sen.Spałabyś jeszcze dłużej gdyby nie pukanie do drzwi.Gdy je otworzyłaś przed nimi stał Harry.
Harry:Cześc (t.i.) ! Przyniosłem ci śniadanie! :)
Ty:Dziękuje ,nie musiałeś :)
Harry: Ale chciałem! :)
Ty: Proszę, wejdź .
Hazza wszedł do środka.
Ty:Przepraszam ,ze jestem nie ubrana ale dopiero się obudziłam...
Harry:Nie masz za co przepraszac :) Idź się ubrac i przyjdź
Poszłaś się przebrac.Zjedliście razem śniadanie,a potem pojechaliściena próbę.Kiedy dojechaliście,byli tam już wszyscy.Zaczęliście próbę,która znowu trwała długo ale na każdej z przerw rozmawiałaś z Hazzą.Cały czas myślałaś o Stylesie,ale nie zapomniałaś o tańczeniu...
Ten tydzień szybko tobie minął.Byłaś tak zmęczona ,że nawet odmówiłaś Hazzie wypadu na miasto.Obudziłaś się w środku nocy i gdy nak myślałaś uświadomiłaś sobie ,że Harry strasznie ci się podoba.Zasnęłaś około 6 rano.Obudziłaś się po trzech godzinach.Myślałaś ,ze Loczek przestał się dociebie odzwywac ale zadzwonił.
Harry:Cześc będę czekał na ciebie na dole przy samochodzie :)
Ty:Ok zaraz będę
Ubrałaś się i zeszłaś na dół.
Ty:Cześc ,Harry!
Harry:Chodź szybko! Paparazzi biegną!
Wsiedliście szybko do samochodu i pojechaliście.Przed budynkiem też stali paparazzi.Narzuciłaś na siebie bluzę i szybko pobiegłaś na salę.
Ta próba była najdłuższa ponieważ była ostatnia.Kiedy tańczyliście jedna z tancerek potknęła się i upadła na ciebie.
Harry:Nic wam nie jest?
Tancerka:Mi nic nie jest .
Harry:A tobie ?
Ty:Strasznie boli mnie nadgarstek :/
Harry:Lepiej ,żeby zobaczył to lekarz.Lois zawieziesz nas?
Louis:Tak
Harry:Zatańczysz na koncercie,tak?
Ty:Tak zatańczę to tylko nadgarstek :)
Patrzyliście sobi w oczy i nagle...zaczęliście się śmiac.
Louis:Dużo czasu spędzacie ze sobą?
Harry:Nie dawno się poznaliśmy ale ta
Louis:Jak masz na imię ? ( do ciebie)
Ty: (t.i.)
Louis:Miło mi cie poznac,Harry czemu nie przedstawiłeś nam swojej dziewczyny ?
Harry:Ale to nie jest moja dziewczyna
ty:Tylko się kolegujemy nic po za tym
Louis:Jasnee
Przyszła reszta chłopaków.
Zayn:Harry ma dziewczynę ?
Liam:Cześc jak masz na imię ?
Niall:Jesteś w wieku Harre'go ? Jeśli tak to dobrze :)
Louis:To nie jest jego dziewczyna...:c
Niall:Taa jasne...
Harry:Przy was nie można porozmawiac z dziewczyną !
Ty;Jesteśmy tylko kumplami i nikim więcej.Jestem (ti)
Liam:Miło nam cie poznac :)
Zayn:Przepraszamy za zchowanie :)
Ty:Nie ma za co :)
Harry: Lou,zawieziesz nas do lekarza, czy nie ?
Louis:Tak chodźcie
Ty:Cześc chłopaki!
Wszyscy:Cześc do zobaczenia!
Liam:Jaka miła dziewczyna...
Zeszliście na dół do samochodu.Kiedy dojechaliście,okazało się ,że masz tylko zwichnięty nadgarstek.Po wizycie do lekarza pojechaliście do hotelu.
Harry:Dasz sobie radę ? Czy zostac z tobą ?
Ty:Zostań... :)
Harry:Ok :)
Siedzieliście razem na kanapie i rozmawialiście.Minęło sporo czasu.
Harry:Bardzo fajnie mi się z toba rozmawia ale musze już chyba iśc
Ty:Szkoda :c
Zblizyliście się do siebie i patrzeliści sobie prosto w oczy.
Harry:Ale ty masz piekne oczy ...
Ty:Ty też
Harry czue cię pocałował w usta.
Ty:Harry...
Harry:Przepraszam nie powinienem.
Powiedział to i wybiegł z pokoju.Nie mogłaś uwierzyc w to ,że on cie pocałował.
-Następny dzień-
Kiedy rano wstałaś,zrobiłaś do co zawsze i poszłaś w to miejsce gdzie byłaś z Loczkiem.Stałaś tam dosyc długo.Poczułaś nagle na sobie czyjiś wzrok,odwróciłaś sie a tam stał Harry.
Ty:Harry !
Styles zaczął iśc w drugą stronę.
Ty:Poczekaj !
Szłaś za nim ale nie mogłas go dogonic.
Ty:Harry stój ! Kocham cie słyszysz?! Kocham Cię !
Hazz słysząc to stanął .
Harry:Co ty powiedziałaś ?
Ty:Powiedziałąm , że cię kocham !
Harry:Ale wczoraj...
I zaczął iśc w twoją stronę.Kiedy doszedł powiedziałaś to: Wczoraj aniemówiłam z wrażenia. Świetnie całujesz ,wiesz ?:D
Harry bez wahania bardzo czule cię pocałował. Złapaliście się za rękę i poszliście na spacer ;) Później ogłosiliście to wszystkim. A od tamtej pory jesteście nierozłączni <3
^^Marchewa
piątek, 28 grudnia 2012
Zayn
Dzień przed twoimi urodzinami razem z twoją przyjaciółką Danielle poszłyście na zakupy.Uwielbiałyście takie wypady ,bo mogłyście zawsze się pośmiać i porozmawiać.Danielle jest ci najbliższą osobą w Londynie.Twoi rodzice zostali w Polsce,kiedy ty wyjechałaś...Pracowałaś jako kelnerka w pobliskiej knajpce,nie zarabiałaś nie wiadomo jak dużo ale zawsze tyle pieniędzy ci starczyło.Twój szef był zawsze uśmiechnięty i pozytywnie nastawiony do życia.W dzień twoich urodzin dał ci wolne.Twoje urodziny zawsze spędzałaś w domu.W tym roku chciałaś to zmienić i wyjść na jakąś impreze z Dan.Od rana dzwoniłaś do twojej przyjaciółki ale ona nie odbierała.Zrobiło ci się smutno więc posząłś połozyć sie na kanape i obejrzeć jakiś film.Zasnęłaś.Nie słyszałaś kidy dzwoniła do ciebie Danielle.Twoi rodzice tez do ciebie dzwonili z życzeniami.Miałaś długi sen i obudziłaś sie dopiero o 17.Gdy zobaczyłaś że dzwoniła do ciebie Dan od razu do niej oddzwoniłaś.Przyjaciółka chciała żebyś przyjechała do niej do domu na drugi koniec miasta.Ubrałas swoje dżinsowe rurki ,bluzke z napisem ''Music is my boyfrend'' , czarne converse i skurzaną kurtkę z ćwiekami na ramieniach.Pojechałaś swoim samochodem który dostałaś w zeszłym roku na urodziny od rodziców.Kiedy podjechałaś pod dom Danielle ,było tam pełno samochodów.Usłyszałaś muzyke dobiegającą ze środka.Stanełaś przed drzwiami i zapukałaś.Drzwi otworzył ci Liam.
Ty:Cześć Liam jest Dan?
Liam:Tak jest wchodź.
Weszłaś do środka.Poszłaś w stronę salonu,wszędzi było ciemno,nagle ktoś zapalił światło i zza mebli wyskoczyli twoi znajomi.
Wszyscy:Wszystkiego najlepszego!!!
Ty:O rany! Dziękuje wspaniała niespodzianka! :)
Wszyscy dali tobie prezenty.
Danielle:Kochana nie pozwoliłabym Tobie znów siedzieć w swoje urodziny w domu.
Ty:Dziekuje;)
Przytuliłyście się.
Każdy z One Direction złożył ci życzenia i dał prezent.Na koncu podszedł Zayn.
Zayn:Wszystkiego najlepszego (t.i.).
Powiedział to ,dał ci prezent i buziaka w policzek.
Ty:Dziękuje ,Zayn.;)
Zayn:Nie ma za co ;)
Ty (do Danielle):Mogłaś mi chociaż powiedzieć żebym się lepiej ubrała.
Danielle:Chcieliśmy żebyś wyglądała naturalnie ;P
Ty:Dzięki ;)
Harry:Serio?Twój chłopak to muzyka?
Ty:Co ci przyszło do głowy?
Harry:na bluzce masz tak napisane ;P
Ty:No tak ;P
Dan i Elanor zaciągnęły cie do kuchni.
Elanor:Podoba ci sie Zayn?
Ty:Może...
Danielle:podoba ci sie!
Ty:No i co z tego?On woli inne dziewczyny!
Elanor:Ty też mu się podobasz! On ciągle o tobie gada;)
Ty:Nie kłam
El:Nie kłamie !Zapytaj się Louis'a.
Danielle:Elanor nie kłamie on ciągle o tobie gada.Najbardziej ze wszystkich stresował sie czy sie wszystko uda.
Ty:I tak wam nie wierzę
Elanor :Nie wierz sobie ale i tak Zayn ci to powie.
Danielle:Elanor!
Elanor:Sorki...
Danielle:Dobra (t.i.) chodź do salonu.
Poszłyście do salonu i zrobiła sie cisza.Podszedł do ciebie Zayn i powiedział:(t.i.) chcesz być moją dziewczyną?
Ty:...
Zayn:Powiesz tak?Proszę ...
Ty:Tak Zayn, Tak!
Daniellle:Mówiłyśmy ci z El a ty nie chciałaś słuchać.
Zayn dał ci buziaka ,a jego prezentem był złty łańcuszek z serduszkiem...
Marchewa^^
Ty:Cześć Liam jest Dan?
Liam:Tak jest wchodź.
Weszłaś do środka.Poszłaś w stronę salonu,wszędzi było ciemno,nagle ktoś zapalił światło i zza mebli wyskoczyli twoi znajomi.
Wszyscy:Wszystkiego najlepszego!!!
Ty:O rany! Dziękuje wspaniała niespodzianka! :)
Wszyscy dali tobie prezenty.
Danielle:Kochana nie pozwoliłabym Tobie znów siedzieć w swoje urodziny w domu.
Ty:Dziekuje;)
Przytuliłyście się.
Każdy z One Direction złożył ci życzenia i dał prezent.Na koncu podszedł Zayn.
Zayn:Wszystkiego najlepszego (t.i.).
Powiedział to ,dał ci prezent i buziaka w policzek.
Ty:Dziękuje ,Zayn.;)
Zayn:Nie ma za co ;)
Ty (do Danielle):Mogłaś mi chociaż powiedzieć żebym się lepiej ubrała.
Danielle:Chcieliśmy żebyś wyglądała naturalnie ;P
Ty:Dzięki ;)
Harry:Serio?Twój chłopak to muzyka?
Ty:Co ci przyszło do głowy?
Harry:na bluzce masz tak napisane ;P
Ty:No tak ;P
Dan i Elanor zaciągnęły cie do kuchni.
Elanor:Podoba ci sie Zayn?
Ty:Może...
Danielle:podoba ci sie!
Ty:No i co z tego?On woli inne dziewczyny!
Elanor:Ty też mu się podobasz! On ciągle o tobie gada;)
Ty:Nie kłam
El:Nie kłamie !Zapytaj się Louis'a.
Danielle:Elanor nie kłamie on ciągle o tobie gada.Najbardziej ze wszystkich stresował sie czy sie wszystko uda.
Ty:I tak wam nie wierzę
Elanor :Nie wierz sobie ale i tak Zayn ci to powie.
Danielle:Elanor!
Elanor:Sorki...
Danielle:Dobra (t.i.) chodź do salonu.
Poszłyście do salonu i zrobiła sie cisza.Podszedł do ciebie Zayn i powiedział:(t.i.) chcesz być moją dziewczyną?
Ty:...
Zayn:Powiesz tak?Proszę ...
Ty:Tak Zayn, Tak!
Daniellle:Mówiłyśmy ci z El a ty nie chciałaś słuchać.
Zayn dał ci buziaka ,a jego prezentem był złty łańcuszek z serduszkiem...
Marchewa^^
środa, 26 grudnia 2012
Louis
Twój chlopak Louis miał pare dni temu urodziny.Poszliście razem z Harrym i Niallem do klubu na impreze.Było fajnie dopóki chłopcy uciekli z klubu.Szukałaś i dzowniłaś do nich ale na marne.Poszłaś do domu.Z jednej strony byłaś zła na Louisa ale z drugiej strony rozumiałaś go ,bo to były jego urodziny.Poszłaś do jego pokoju.Byłaś tam pierwszy raz ,bo Lou zabraniał Ci tam wchodzic.Na ścianach były poprzyklejane twoje zdjęcia ,nawet te które miała tylko twoja mama-z dzieciństwa.Weszłaś do pokoju i zamknęłaś drzwi.W pokoju stały dwie szafy Lou-jedna z nowymi ciuchami ,a druga ze starymi czyli kolorowe spodnie ,szelki,bluzki w paski itp.Otworzyłąś tą drugą.Na dole szafy leżało pudło ze starymi zdjęciami louisa.Usiadłaś na łożku i zaczęłąś je oglądac.''Jaki on był słodki''-pomyślałaś.Gdy już obejrzałaś wszystkie odłożyłaś pudło i wyjęłaś czerwone rurki,bluzke w paski i czarne szelki ,które ubrałaś i zrobiłaś sobie w nich zdjęcie.Dodałaś to na tt.Jedna z fanek 1D napisała do Ciebie:''Jaka ty jesteś ładna :) Louis ma szczęście :*''
A ty jej odpisałaś:''Dziękuje że tak myślisz <3''
Dobrze się czułaś w jego ciuchach ,więc się nie przebierałaś.Zeszłaś na dół ,usiadłaś na kanapie i zasnęłaś.Nie usłyszałaś nawet kiedy przyszedł Louis.Gdy Cię zobaczył to zrobił ci zdjęcie i wstawił na tt z podpisem:''Zobaczcie jak moje słońce słodko śpi w moich ciuchach...''.
Lou dał ci buziaka ,przykrył Cię i poszedł spac...
Gdy sie obudziłąś zobaczyłas ,że obok ciebie siedzi Tomlinson.
Louis:Cześc słońce!
Ty:Cześc kochanie!
Louis:Przepraszam za wczoraj,że cie samą zostawiłem.
ty:Nie musisz przepraszac chciałeś byc sam w swoje urodziny.Rozumiem.
Louis:Co?!Nie nie o to chodzi!
Ty:To o co?
Brunet wyciągnął z kieszeni małe pudełedczko w którm był pierścionek.
Louis:Byłem z chłopakami kupicten pierścionek...
Ty:Czy to jest ten pierścionek o którym ja myślę?
Louis:(t.i.) chcesz bycmoja żoną?
Ty:Jakie bezsensowe pytanie oczywiście że...
Louis:Nie...Wiedziałem...;(
Ty:Oczywiście że TAK! Louis nawet nie wiesz jak się ciesze!Kocham Cię!
Louis:Ja ciebie też! <3
pocałowaliście się po czym ogłosiliście to na tt :D
A tu jest dalszy opis Lou do twojego zdjęcia:''...Trzymajcie kciuki jutro poproszę ją o rękę!''...
Marchewa^^
Przypominam jesli chcecie piszcie o dedyki ^^ Mogą byc i imaginy i zdjęcia napiszcie co i z kim ;P
A ty jej odpisałaś:''Dziękuje że tak myślisz <3''
Dobrze się czułaś w jego ciuchach ,więc się nie przebierałaś.Zeszłaś na dół ,usiadłaś na kanapie i zasnęłaś.Nie usłyszałaś nawet kiedy przyszedł Louis.Gdy Cię zobaczył to zrobił ci zdjęcie i wstawił na tt z podpisem:''Zobaczcie jak moje słońce słodko śpi w moich ciuchach...''.
Lou dał ci buziaka ,przykrył Cię i poszedł spac...
Gdy sie obudziłąś zobaczyłas ,że obok ciebie siedzi Tomlinson.
Louis:Cześc słońce!
Ty:Cześc kochanie!
Louis:Przepraszam za wczoraj,że cie samą zostawiłem.
ty:Nie musisz przepraszac chciałeś byc sam w swoje urodziny.Rozumiem.
Louis:Co?!Nie nie o to chodzi!
Ty:To o co?
Brunet wyciągnął z kieszeni małe pudełedczko w którm był pierścionek.
Louis:Byłem z chłopakami kupicten pierścionek...
Ty:Czy to jest ten pierścionek o którym ja myślę?
Louis:(t.i.) chcesz bycmoja żoną?
Ty:Jakie bezsensowe pytanie oczywiście że...
Louis:Nie...Wiedziałem...;(
Ty:Oczywiście że TAK! Louis nawet nie wiesz jak się ciesze!Kocham Cię!
Louis:Ja ciebie też! <3
pocałowaliście się po czym ogłosiliście to na tt :D
A tu jest dalszy opis Lou do twojego zdjęcia:''...Trzymajcie kciuki jutro poproszę ją o rękę!''...
Marchewa^^
Przypominam jesli chcecie piszcie o dedyki ^^ Mogą byc i imaginy i zdjęcia napiszcie co i z kim ;P
Niall
Uwielbiasz grac w piłkę nożną.Trenujesz ją od 7 roku życia.Jesteś naprawdę dobra...
Masz 17 lat ,a nadal trenujesz ''nożną''.Nie wyróżniasz się od innych dziewczyn jesteś taka jak inne tylko ,że ty wolisz kopac piłke niż chodzic po sklepach.Twoja przyjaciółka nie gra w to co ty ale cie wspiera...
Tego dnia poszłyście z przyjaciółką na zakupy.(i.t.p.) powiedziała że musisz kupic sobie nowe.Ty nie czułaś tej potrzeby ale nie chciałaś siedziec sama w domu.Długo wybierałyście ciuchy.W końcu poszłyście odpocząc do kawiarni.
Ty:Możemy iśc już do domu?
T.P:TAk możemy już iśc masz dużo nowych i ładnych ciuchów.
Ty;To dobrze.Ale nie jestem zadowolona z tych ciuchów.:/
T.P:Dlazego?
ty:Bo większośc to sukienki i spódniczki.
T.p:Jest lato a ty masz świetna figurę musisz to wykorzystac!
Ty:No nie wiem ;/ Idziemy?
T.p:No chodźmy.
Poszłyście do domu.
masz nie wielkie mieszkanie ale za to bardzo ładne.Kiedy doszłyście usiadłaś na kanapie i włączyłaś tt na laptopie.(i.t.p.) zaczęła wyciągac ubrania z toreb.
T.p.:Ubierz tą sukienkę.
Powiedziała to i podała ci sukienkę.
Ty:Po co?
T.p.:Proszęę
Ty:Ok ubiorę ją
Wzięłaś ta sukienkę i ubrałaś ją.
Ty:I jak wyglądam?
Pokazałas się w tej sukience swojej przyjaciółce.
T.p.:Pięknie! A teraz wychodzimy do klubu!
Ty:Co?!Nie!
t.p:Noo proszę! Za pół godziny otwierają w mieście nowy klub.Proszęęę!
Ty:No nie wiem...
T.p:Mają byc tam nawet jakieś gwiazdy może będzie One Direction! ;D
Ty:Wątpie w to...
T.p:Nooo proszę!
Ty:Ok chodźmy!
T.p:Ubierz te nowe koturny pod kolor sukienki!
Ty:Nooo ;/
T.p.:Proszęę chociaż raz zrób to o co cie proszę :/
Ty:No dobra :/
Ubrałyście się i poszłyście.Kiedy doszłyście było już tam dużo ludzi.Twoja przyjaciółka poszła potańczy a ty usiadłaś przy barze.Poprosiłąś o szklankę soku jabłkowego.NIe zauważyłąś nawet ,że obok ciebie usiadł ładny blondyn.Zamówił sobie coś do picia i powiedział do ciebie:Mój przyjaciel,Harry też lubi sok jabłkowy.:)
Ty:Fajnie :P
Chłopak:Jestem Niall Horan z One Direction.Pewnie mnie znasz ;P
Ty:Tak znam Cię jestem waszą fanką ;D Jestem (t.i.)
Niall:Dziwne po raz pierwszy poznałem fanke osobiście i nie zemdlała na mój widok. ;P
Ty:Można powiedziec że się staram ;P
Niall:Czemu nie zamówisz sobie czegoś ''mocniejszego''?
Ty:Nie mogę
Niall:Dlaczego?
Ty: Po pierwsze jestem tu z przyjaciółką a ona lubi zaszalec ;p z po drugi jutro rano mam trening ;)
Niall: Co trenujesz jeśli można spytac?
Ty:Piłkę nożną
Niall:Rany! Fanka która nie piszczy ani nie mdleje ,gra w piłkę nożną ,świetnie się ubiera i ma świetną figurę! Wow ;p
Ty:Bez przesady
Niall:Ale ja tylko mówię prawdę ;D Uwielbiam grac w noge.Może kiedyś razem zagramy?
Ty:Może...;D
Niall:Ile już trenujesz?
Ty: Trenuje od 7 roku życia
Niall:Cos tak myślę że napewno świetnie grasz
Ty:No nie wiem ...;D Przekonałbys się o tym jakbyś przyjechał jutro na mój trening :D
Niall:Ok ;P Zapisz mi w telefonie adres i przy okazji numer teleonu...
Zapisałaś mu nr i adres.
Długo razem siedzieliście i rozmawialiście.Nie myślałas nawet o tym że on jest z 1D.
Niall:(t.i.) może zatańczymy?
Ty:Z przyjemnością. ;)
Poszliście zatańczyc.Świetnie się razem bawiliście.W pewnym momencie poczułaś,że coś do niego czujesz ale nie dlatego ,że to Niall Horan z One Direction tylko dlatego ,bo to naprawde fajny chłopak.
Niall:Jest już późno ,może odwiozę Cie i twoją przyjaciółkę do domu?
Ty:Jesli to nie sprawi ci kłopotu
Niall odwiózł was pod sam dom ,a (i.t.p.) została u ciebie na noc.
# Następny dzień #
Pojechałaś na trening.Gdy grałyście zobaczyłaś Niall'a.Pomachałaś do niego.Po treningu podeszłaś do blondyna ipowiedziałaś,że zaraz przyjdziesz tylko pójdziesz się przebrac.W szatni koleżanki pytały się ciebie czy to naprawde Horan i czy ty z nim chodzisz.Odpowiadałaś ,że z nim nie chodzisz ale on ci się podoba.Gdy wyszłaś z szatni od razu poszłaś do chłopaka.
Ty:Jak myślisz dobrze gram?
Niall:Jeszcze nie widziałem dziewczyny która tak dobrze gra ! ;)
Ty:Bez przesady
Niall:Pójdziemy na lody?
Ty:Z miłą chęcią ;D
Poszliście na lody ,a potem spacerowaliście po okolicach.Nagle zrobiło się romantycznie.Niall złapał cię za rękę ,pocałował i zapytał się czy chcesz by jego dziewczyną.Zgodziłąś się.Od tamtej pory jesteście nie rozłączni...
Marchewa^^
Masz 17 lat ,a nadal trenujesz ''nożną''.Nie wyróżniasz się od innych dziewczyn jesteś taka jak inne tylko ,że ty wolisz kopac piłke niż chodzic po sklepach.Twoja przyjaciółka nie gra w to co ty ale cie wspiera...
Tego dnia poszłyście z przyjaciółką na zakupy.(i.t.p.) powiedziała że musisz kupic sobie nowe.Ty nie czułaś tej potrzeby ale nie chciałaś siedziec sama w domu.Długo wybierałyście ciuchy.W końcu poszłyście odpocząc do kawiarni.
Ty:Możemy iśc już do domu?
T.P:TAk możemy już iśc masz dużo nowych i ładnych ciuchów.
Ty;To dobrze.Ale nie jestem zadowolona z tych ciuchów.:/
T.P:Dlazego?
ty:Bo większośc to sukienki i spódniczki.
T.p:Jest lato a ty masz świetna figurę musisz to wykorzystac!
Ty:No nie wiem ;/ Idziemy?
T.p:No chodźmy.
Poszłyście do domu.
masz nie wielkie mieszkanie ale za to bardzo ładne.Kiedy doszłyście usiadłaś na kanapie i włączyłaś tt na laptopie.(i.t.p.) zaczęła wyciągac ubrania z toreb.
T.p.:Ubierz tą sukienkę.
Powiedziała to i podała ci sukienkę.
Ty:Po co?
T.p.:Proszęę
Ty:Ok ubiorę ją
Wzięłaś ta sukienkę i ubrałaś ją.
Ty:I jak wyglądam?
Pokazałas się w tej sukience swojej przyjaciółce.
T.p.:Pięknie! A teraz wychodzimy do klubu!
Ty:Co?!Nie!
t.p:Noo proszę! Za pół godziny otwierają w mieście nowy klub.Proszęęę!
Ty:No nie wiem...
T.p:Mają byc tam nawet jakieś gwiazdy może będzie One Direction! ;D
Ty:Wątpie w to...
T.p:Nooo proszę!
Ty:Ok chodźmy!
T.p:Ubierz te nowe koturny pod kolor sukienki!
Ty:Nooo ;/
T.p.:Proszęę chociaż raz zrób to o co cie proszę :/
Ty:No dobra :/
Ubrałyście się i poszłyście.Kiedy doszłyście było już tam dużo ludzi.Twoja przyjaciółka poszła potańczy a ty usiadłaś przy barze.Poprosiłąś o szklankę soku jabłkowego.NIe zauważyłąś nawet ,że obok ciebie usiadł ładny blondyn.Zamówił sobie coś do picia i powiedział do ciebie:Mój przyjaciel,Harry też lubi sok jabłkowy.:)
Ty:Fajnie :P
Chłopak:Jestem Niall Horan z One Direction.Pewnie mnie znasz ;P
Ty:Tak znam Cię jestem waszą fanką ;D Jestem (t.i.)
Niall:Dziwne po raz pierwszy poznałem fanke osobiście i nie zemdlała na mój widok. ;P
Ty:Można powiedziec że się staram ;P
Niall:Czemu nie zamówisz sobie czegoś ''mocniejszego''?
Ty:Nie mogę
Niall:Dlaczego?
Ty: Po pierwsze jestem tu z przyjaciółką a ona lubi zaszalec ;p z po drugi jutro rano mam trening ;)
Niall: Co trenujesz jeśli można spytac?
Ty:Piłkę nożną
Niall:Rany! Fanka która nie piszczy ani nie mdleje ,gra w piłkę nożną ,świetnie się ubiera i ma świetną figurę! Wow ;p
Ty:Bez przesady
Niall:Ale ja tylko mówię prawdę ;D Uwielbiam grac w noge.Może kiedyś razem zagramy?
Ty:Może...;D
Niall:Ile już trenujesz?
Ty: Trenuje od 7 roku życia
Niall:Cos tak myślę że napewno świetnie grasz
Ty:No nie wiem ...;D Przekonałbys się o tym jakbyś przyjechał jutro na mój trening :D
Niall:Ok ;P Zapisz mi w telefonie adres i przy okazji numer teleonu...
Zapisałaś mu nr i adres.
Długo razem siedzieliście i rozmawialiście.Nie myślałas nawet o tym że on jest z 1D.
Niall:(t.i.) może zatańczymy?
Ty:Z przyjemnością. ;)
Poszliście zatańczyc.Świetnie się razem bawiliście.W pewnym momencie poczułaś,że coś do niego czujesz ale nie dlatego ,że to Niall Horan z One Direction tylko dlatego ,bo to naprawde fajny chłopak.
Niall:Jest już późno ,może odwiozę Cie i twoją przyjaciółkę do domu?
Ty:Jesli to nie sprawi ci kłopotu
Niall odwiózł was pod sam dom ,a (i.t.p.) została u ciebie na noc.
# Następny dzień #
Pojechałaś na trening.Gdy grałyście zobaczyłaś Niall'a.Pomachałaś do niego.Po treningu podeszłaś do blondyna ipowiedziałaś,że zaraz przyjdziesz tylko pójdziesz się przebrac.W szatni koleżanki pytały się ciebie czy to naprawde Horan i czy ty z nim chodzisz.Odpowiadałaś ,że z nim nie chodzisz ale on ci się podoba.Gdy wyszłaś z szatni od razu poszłaś do chłopaka.
Ty:Jak myślisz dobrze gram?
Niall:Jeszcze nie widziałem dziewczyny która tak dobrze gra ! ;)
Ty:Bez przesady
Niall:Pójdziemy na lody?
Ty:Z miłą chęcią ;D
Poszliście na lody ,a potem spacerowaliście po okolicach.Nagle zrobiło się romantycznie.Niall złapał cię za rękę ,pocałował i zapytał się czy chcesz by jego dziewczyną.Zgodziłąś się.Od tamtej pory jesteście nie rozłączni...
Marchewa^^
Harry
Tego dnia miałaś urodziny.Wiedziałaś,że twojego chłopaka nie będzie z tobą w domu.Zadzwoniłaś więc do twojego najlepszego przyjaciela Harre'go
Harry:Cześc (t.i.)!Co tam?
Ty:Masz dzisiaj czas?Strasznie mi smutno samej siedzie w domu :/
Haarry:Dla Ciebie zawsze.Będę nie długo.
Ty:Dzięki :)
Harry: Nie ma za co
Ty:Pa
Harry:Pa :D
Hazza przyjechał po 15 minutach.
Harry:Proszę to dla Ciebie! :)
Ty:O rany dzięki!
Powiedziałaś to i dałaś mu buziaka w policzek.Brunet podarował Ci gitarę z podpisami wszystkich twoich ulubionych gwiazd.
Harry: Drobiazg :)
Poszliście do pokoju i usiedliście na kanapie.Cały czas żartowaliście i wspominaliście dawne lata.Bardzo lubiałas Hazzę był on zawsze miły dla Ciebie i dla twojej rodziny ,czasami zachowywał się nawet jak twój chłopak.Kiedyś kiedy był pijany wyszedł na balkon i krzyczał że cię kocha.Przy rozmowie wypiliście cała butelke wina.Było już późno.
Harry:Pojadę już.
Ty:Lepiej zostań.
Harry:Pojadę taksówką.
Ty:Nie zostań ,prosze nie chce byc sama.;/
Harry został u Ciebie na noc.Spaliście w osobnych pokojach.
W nocy usłyszałaś jakieś hałasy dobiegające z kuchni.Zeszłaś na dół.W kuchni był Harry.
Ty:Harry!Co ty robisz?!
Harry:Chciałem się czegoś napic ale wszystkie szklanki były brudne więc postanowiłem je umyc
Ty:Harry chodź już spac
Poszliście na górę.
Harry:Kocham Cię
Ty:Ja Ciebie też kocham.Dobranoc
Harry:Ale ja mówię serio!
Ty:No ja też!
Harry:Ale ja Cię nie kocham jak przyjaciółkę tylko jak kogoś więcej...
Ty:Ale Harry ja mam chłopaka!
Harry: No wiem ale on cały czas cię zdradza!
Powiedział to i pocałował Cie.Kiedy dię odsunął ty go pocałowałaś...
Rano obudziłąś się w jego objęciach.Wtedy dopiero uświadomiłaś to sobie ,że nie kochasz swojego chłopaka tylko Hazzę.Loczek spał ,a ty powiedziałaś cicho:Harry,uświadomiłam to sobie ,że kocham Ciebie i tylko Ciebie...
Harry udawał że śpi i powiedział:Nawet nie wiesz jak się z tego cieszę!
Przytulił Cię i pocałował...
Zerwałaś ze swoim dotychczasowym chłopakiem.On się tym nie przejął.Do tej pory jesteś z Harrym.
^^Marchewa^^
Harry:Cześc (t.i.)!Co tam?
Ty:Masz dzisiaj czas?Strasznie mi smutno samej siedzie w domu :/
Haarry:Dla Ciebie zawsze.Będę nie długo.
Ty:Dzięki :)
Harry: Nie ma za co
Ty:Pa
Harry:Pa :D
Hazza przyjechał po 15 minutach.
Harry:Proszę to dla Ciebie! :)
Ty:O rany dzięki!
Powiedziałaś to i dałaś mu buziaka w policzek.Brunet podarował Ci gitarę z podpisami wszystkich twoich ulubionych gwiazd.
Harry: Drobiazg :)
Poszliście do pokoju i usiedliście na kanapie.Cały czas żartowaliście i wspominaliście dawne lata.Bardzo lubiałas Hazzę był on zawsze miły dla Ciebie i dla twojej rodziny ,czasami zachowywał się nawet jak twój chłopak.Kiedyś kiedy był pijany wyszedł na balkon i krzyczał że cię kocha.Przy rozmowie wypiliście cała butelke wina.Było już późno.
Harry:Pojadę już.
Ty:Lepiej zostań.
Harry:Pojadę taksówką.
Ty:Nie zostań ,prosze nie chce byc sama.;/
Harry został u Ciebie na noc.Spaliście w osobnych pokojach.
W nocy usłyszałaś jakieś hałasy dobiegające z kuchni.Zeszłaś na dół.W kuchni był Harry.
Ty:Harry!Co ty robisz?!
Harry:Chciałem się czegoś napic ale wszystkie szklanki były brudne więc postanowiłem je umyc
Ty:Harry chodź już spac
Poszliście na górę.
Harry:Kocham Cię
Ty:Ja Ciebie też kocham.Dobranoc
Harry:Ale ja mówię serio!
Ty:No ja też!
Harry:Ale ja Cię nie kocham jak przyjaciółkę tylko jak kogoś więcej...
Ty:Ale Harry ja mam chłopaka!
Harry: No wiem ale on cały czas cię zdradza!
Powiedział to i pocałował Cie.Kiedy dię odsunął ty go pocałowałaś...
Rano obudziłąś się w jego objęciach.Wtedy dopiero uświadomiłaś to sobie ,że nie kochasz swojego chłopaka tylko Hazzę.Loczek spał ,a ty powiedziałaś cicho:Harry,uświadomiłam to sobie ,że kocham Ciebie i tylko Ciebie...
Harry udawał że śpi i powiedział:Nawet nie wiesz jak się z tego cieszę!
Przytulił Cię i pocałował...
Zerwałaś ze swoim dotychczasowym chłopakiem.On się tym nie przejął.Do tej pory jesteś z Harrym.
^^Marchewa^^
wtorek, 25 grudnia 2012
Harry
Pracujesz w schronisku dla zwierząt jako wolontariuszka.Łatwo zaprzyjaźniasz się z trafiającymi tam zwierzakami.Teraz siedzisz na kanapie z przyjaciółką i opowiadasz jej jak poznałaś swojego ukochanego...
Ty:No to tak...
Był to wtorek 18 października miałam wtedy ranną zmianę.Na teren placówki wbiegł pewien chłopak zamykając za sobą furtkę ,za którą stało mnóstwo piszczących dziewczyn.Brunet podbiegł do mnie smutny i powiedział:Mam problem!
Na chwilę mnie zatkało, ponieważ był to jeden z pięciu chłopaków z One Direction.Nagle poczułam jak się rumienię .W końcu mu odpowiedziałam: Jaki problem ?
H:Mój kot...Dusty...uciekł.
Ty:Kiedy uciekł?
H:Dzisiaj.
Ty: Przykro mi,ale jeszcze dzisiaj żaden kot tu nie trafił.
H:Pomoże mi pani?Muszę go znaleź.
Ty:Obiecuje że jeśli się znajdzie zgłosimy się do pana.
H:Ale...ale...ja chce miec go dzisiaj dawno go nie widiziałem...Tęsknie za nim...
Ty:Powiem koledze pojeździ po okolicach...
H:Ale...ja bym wolał żeby ...to pani mi pomogła go szuka...;)
Ty:No dobrze.Kończę pracę za pół godziny ,jeśli chce pan to...
H:Nie tam żaden pan jestem Harry.:)
Ty:Miło mi jestem (t.i.).Jeśli chcesz to możesz poczekac tam w tym domku(i wskazałam mały budynek),a jeśli chcesz to pojedź do domu.
H:Wolę poczekac :)Dzięki że mi pomagasz :)
Ty:Jeszcze nie masz za co dziekowac :)
Uśmiechnęłam się do niego i poszłam nakarmic zwierzątka...
Moja zmiana się skończyła i wtedy poszłam do Hazzy.Wyruszylismy na pozukiwania.Kiedy tak spacerowaliśmy między domkami dużo rozmawialiśmy ze sobą.Wtedy poczułam ,że jest on moją bratnią duszą.Nawet zapomniałam ,że jest on sławny.W końcu znaleźliśmy zgubę i wtedy rozradowany Hazza mnie pocałował.Oczywiście odwzajemniłam pocałunek, bo poczułam chemie między nami.Coś zaiskrzyło!Kiedy skończyliśmy sie całowac zawstydzony Harry przeprosił mnie.
Ty:Nie masz za co przepraszac.Gdybym nie chciała Cię pocałowac odepchnęłabym cie:)
H:To dobrze.Bardzo mi się podobasz.Czy jest szansa że ty też coś do mnie czujesz?
Ty:Szczerze...
H:Wiedziałem że nie! Jaki ja jestem głupi!!!
Ty:Przestań podobasz mi się z całego zespołu ty zwróciłeś moją uwagę najbardziej!!!!
Powiedziałam to po czym go pocałowałam.Złapaliście się za ręce i posZliście w stronę domu Hazzy.
H:(t.i.) daleko mieszkasz może przenocowałabyś u mnie ?
Ty:Nie będe tobie przeszkadzała?
H:Oczywiście że nie!
Ty:Sam mieszkasz?
H:Tak sam ale Lou z El i Liam z Danielle i Niall sa u mnie ;D Zayn z Perrie są u siebie w domu :)
Ty:Myślisz że mnie polubią?
H:No pewnie że tak!Od dzisiaj jesteś naszą przyjaciółką!
Ty:Ja myślałam że dla kogos jestem kimś więcej...;D
H:Noo dla mnie jesteś...<3
Przytuliłam go mocno i dałam mu buziaka.Bylismy tak zajęci sobą że nie zauważyliśmy że reporterzy za nami chodzą i robią nam zdjęcia.
Kiedy doszliśmy do domu Harry przedstawił mi wszystkich.Było bardzo fajnie i miło.Wieczorem usiadłam z Harrym na kanapie i oglądaliśmy film.Zasnęliśmy w swoich objęciach.Na nastepny dzień Harry i ja byliśmy na okładkach gazet.Na tt fanki zaczęły się pytac kim jestem.Harry odpowiedzial im z radoscia że jestem jego dziewczyną.Od razu dziewczyny zaczęły mnie folowowac i pisac ze jestem ładna i że życzą mi i Hazzie szczęścia <3
t pzyjaciołka:Fajnie ;D Nadal jestescie razem wiesz ze sie ciesze razem z toba
Ty:No wiem
Marchewa i Kaia <3
Ty:No to tak...
Był to wtorek 18 października miałam wtedy ranną zmianę.Na teren placówki wbiegł pewien chłopak zamykając za sobą furtkę ,za którą stało mnóstwo piszczących dziewczyn.Brunet podbiegł do mnie smutny i powiedział:Mam problem!
Na chwilę mnie zatkało, ponieważ był to jeden z pięciu chłopaków z One Direction.Nagle poczułam jak się rumienię .W końcu mu odpowiedziałam: Jaki problem ?
H:Mój kot...Dusty...uciekł.
Ty:Kiedy uciekł?
H:Dzisiaj.
Ty: Przykro mi,ale jeszcze dzisiaj żaden kot tu nie trafił.
H:Pomoże mi pani?Muszę go znaleź.
Ty:Obiecuje że jeśli się znajdzie zgłosimy się do pana.
H:Ale...ale...ja chce miec go dzisiaj dawno go nie widiziałem...Tęsknie za nim...
Ty:Powiem koledze pojeździ po okolicach...
H:Ale...ja bym wolał żeby ...to pani mi pomogła go szuka...;)
Ty:No dobrze.Kończę pracę za pół godziny ,jeśli chce pan to...
H:Nie tam żaden pan jestem Harry.:)
Ty:Miło mi jestem (t.i.).Jeśli chcesz to możesz poczekac tam w tym domku(i wskazałam mały budynek),a jeśli chcesz to pojedź do domu.
H:Wolę poczekac :)Dzięki że mi pomagasz :)
Ty:Jeszcze nie masz za co dziekowac :)
Uśmiechnęłam się do niego i poszłam nakarmic zwierzątka...
Moja zmiana się skończyła i wtedy poszłam do Hazzy.Wyruszylismy na pozukiwania.Kiedy tak spacerowaliśmy między domkami dużo rozmawialiśmy ze sobą.Wtedy poczułam ,że jest on moją bratnią duszą.Nawet zapomniałam ,że jest on sławny.W końcu znaleźliśmy zgubę i wtedy rozradowany Hazza mnie pocałował.Oczywiście odwzajemniłam pocałunek, bo poczułam chemie między nami.Coś zaiskrzyło!Kiedy skończyliśmy sie całowac zawstydzony Harry przeprosił mnie.
Ty:Nie masz za co przepraszac.Gdybym nie chciała Cię pocałowac odepchnęłabym cie:)
H:To dobrze.Bardzo mi się podobasz.Czy jest szansa że ty też coś do mnie czujesz?
Ty:Szczerze...
H:Wiedziałem że nie! Jaki ja jestem głupi!!!
Ty:Przestań podobasz mi się z całego zespołu ty zwróciłeś moją uwagę najbardziej!!!!
Powiedziałam to po czym go pocałowałam.Złapaliście się za ręce i posZliście w stronę domu Hazzy.
H:(t.i.) daleko mieszkasz może przenocowałabyś u mnie ?
Ty:Nie będe tobie przeszkadzała?
H:Oczywiście że nie!
Ty:Sam mieszkasz?
H:Tak sam ale Lou z El i Liam z Danielle i Niall sa u mnie ;D Zayn z Perrie są u siebie w domu :)
Ty:Myślisz że mnie polubią?
H:No pewnie że tak!Od dzisiaj jesteś naszą przyjaciółką!
Ty:Ja myślałam że dla kogos jestem kimś więcej...;D
H:Noo dla mnie jesteś...<3
Przytuliłam go mocno i dałam mu buziaka.Bylismy tak zajęci sobą że nie zauważyliśmy że reporterzy za nami chodzą i robią nam zdjęcia.
Kiedy doszliśmy do domu Harry przedstawił mi wszystkich.Było bardzo fajnie i miło.Wieczorem usiadłam z Harrym na kanapie i oglądaliśmy film.Zasnęliśmy w swoich objęciach.Na nastepny dzień Harry i ja byliśmy na okładkach gazet.Na tt fanki zaczęły się pytac kim jestem.Harry odpowiedzial im z radoscia że jestem jego dziewczyną.Od razu dziewczyny zaczęły mnie folowowac i pisac ze jestem ładna i że życzą mi i Hazzie szczęścia <3
t pzyjaciołka:Fajnie ;D Nadal jestescie razem wiesz ze sie ciesze razem z toba
Ty:No wiem
Marchewa i Kaia <3
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)