Hej :) Na tym blogu znajdziecie imaginy ,które mam nadzieję ,że są fajne i zdjęcia chłopców :D No to tyle :) Miłego czytania :)
niedziela, 30 grudnia 2012
Harry
Jesteś tancerką.Wystepowałas już na scenie z wielkimi gwiazdami...
Tego dnia nie miałaś żadnych prób lub zaję więc postanowiłaś pójśc na zkupy.Długo chodziłaś po sklepach.Twój telefon zadzwonił,odebrałas go -był to menager zespołu One Direction.Chiał abyś wystąpiła na koncertach chłopaków.Zgodziłaś się.
Po zakupach pojechałaś do domu.Odłożyłaś zakupy i zaczęłaś się pakowac ,ponieważ musisz byc jak najszybciej w Paryżu.Zadzwoniłaś do swojego chłopaka żeby powiedziec mu że wyjeżdżasz.
Kiedy byłaś już na lotnisku zadzwonił do ciebie Connor (twój chłopak)
Ty:Cześc ! Mam nadzieję że sobie poradzisz .
Connor:Tak poradze sobie ale...Muszę ci coś powiedziec...Chciałem już to dawno zrobic ale nie wiedziałem jak...(t.i.) przykro mi ale z nami koniec
Ty:Poznałeś inną, tak?
Connor:Tak...Ale naprawdę przepraszam..
Ty:Trudno kogoś znaleźc a łatwo stacic...Rozumiem przepraszam ale muszę już kończyc mam samolot...
Rozłączyłaś się i wsiadłaś do samolotu.Przez całą drogę było ci smutno.Kiedy doleciałaś na miejsce od razu pojechałaś do hotelu.W swoim pokoju położyłaś się na łóżku i zasnęłaś.
-Następny dzień-
Obudziłaś się rano i szybo zaczęłaś się przygotowywac ,ponieważ za nie całą godzinę miałaś miec próbę.Kiedy dojechałaś wszyscy już byli.Przedstawiliście się sobie (było tam więcej tancerzy nie tylko ty) i zaczęliście próbę.Nie miałaś siły tańczyc ale nie chciałaś się poddawac przez Connora.Dałaś z siebie wszystko.Gdy ogłosili próbę poszłaś usiąśc na koniec sali.Harry podszedł do cibie.
Harry:Cześc (t.i.)
Ty:Cześc Harry.Zapamiętałeś moje imię?
Harry:Nie ja je znam dlatego,bo to ja wymyśliłem żeby tu ciebie ściągnąc :D
Ty:Jak miło że akurat o mnie pomyślałeś ;D Harry ,nie męczą cię te próby?
Harry:Zazwyczaj nie ;P Szkoda że to nie my ustalamy czy będą próby...;)
Ty:Pewnie byś ich nie organizował ,co? :)
Harry:No pewnie ,że nie!:0
Zaczęliście się śmiac.Kiedy Hazza się śmiał zauważyłaś te jego słodkie dołeczki.''Jaki on jest śliczny''-pomyślałaś.
Harry:Chodź wołają nas!
Poszliście dalej na próbę.Harry ''póścił do ciebie oczko'' i się uśmiechnął.Oczywiście odwzajemniłaś uśmiech.Tańczyliście do WMYB.Zatrzymaliście się przy solówce Harre'go. Choreograf wymyślił że Harry i jedna z tancerek się pocałują.Wybrał ciebie.Na próbie tylko udawaliście,że się całujecie ale na koncercie musieliście naprawdę.Próba trwała dosyc długo.
-Po próbie-
Wyszłaś z budynku i zaczęłaś iśc w stronę hotelu.
Harry:Poczekaj!
Odwróciłaś się.Kiedy zobaczyłaś loczka uśmiech sam pojawił się na twojej twarzy.
Ty:Cześc :)
Harry:Cześc ,masz ochotę na wieczorny spacer? :)
Ty:Mam ;)
Harry: No to chodźmy ;)
Ty: A gdzie idziemy?
Harry: Zobaczysz ;)
Poszliście do kawiarni ,a potem zwiedzaliście miasto.Było już ciemno i zimno.Usiedliście na ławce.
Ty:Ale mi zimno
Harry:Masz bluzę .
Ty:Nie bo będzie tobie zimno.
Harry:Nie bedzie mi zimno ,mam pod tym długi rękaw.Masz tą bluzę.
Harry założył ci bluzę.
Harry: Trochę cieplej?
Ty:Tak
Harry: (t.i.) wiem ,że to pytanie nie na miejscu ale...masz chłopaka?
Ty:Nie...już nie :/
Harry:Przepraszam ,że zapytałem nie powinienem.
Ty:Nie musisz przepraszac :)
Harry:Idziemy stąd?
Ty:Tak chodźmy .
Poszliście dalej.''Paryż to miasto zakochanych,a nie ludzi którzy właśnie stracili drugą połówkę :c''-pomyślałaś.
Harry:Głupi był ten twój chłopak.Kiedyzerwaliście ?
Ty:Kiedy czekałam na lotnisku,żeby tu przyleciec on zadzwonił do mnie.
Harry:Zasługujesz na lepszego chłopaka jesteś zbyt ajna żeby cierpiec .
Ty:Dzięki :) Ty też jesteś fajny ;)
Stanęliście prz wieży eiflla.
Ty:Jak ona ładnie wygląda nocą ...
Harry:To prawda...Mógłbym tu przychodzic z drugą połóką ale jej nie mam :c
Ty:Jeszcze napewno sobie kogoś znajdziesz.:)
Harry:Mam nadzieję :)
Ty:Jestem już zmęczona pójdziemy do hotelu?
Harry:Tak ,chodźmy.
Kiedy doszliście do swoich pokoi Harry powiedział:Dobrze,że nigdzie w pobliżu nie było paparazzi :)
Ty:Tak to fakt.Wiesz ,że nawet nie zauważyłam ? :)
Harry:Dobranoc :)
Ty:Dobranoc :)
Weszliście do pokoi.Przebrałaś się ,wykąpałaś i poszłaś spac.Miałaś długi sen.Spałabyś jeszcze dłużej gdyby nie pukanie do drzwi.Gdy je otworzyłaś przed nimi stał Harry.
Harry:Cześc (t.i.) ! Przyniosłem ci śniadanie! :)
Ty:Dziękuje ,nie musiałeś :)
Harry: Ale chciałem! :)
Ty: Proszę, wejdź .
Hazza wszedł do środka.
Ty:Przepraszam ,ze jestem nie ubrana ale dopiero się obudziłam...
Harry:Nie masz za co przepraszac :) Idź się ubrac i przyjdź
Poszłaś się przebrac.Zjedliście razem śniadanie,a potem pojechaliściena próbę.Kiedy dojechaliście,byli tam już wszyscy.Zaczęliście próbę,która znowu trwała długo ale na każdej z przerw rozmawiałaś z Hazzą.Cały czas myślałaś o Stylesie,ale nie zapomniałaś o tańczeniu...
Ten tydzień szybko tobie minął.Byłaś tak zmęczona ,że nawet odmówiłaś Hazzie wypadu na miasto.Obudziłaś się w środku nocy i gdy nak myślałaś uświadomiłaś sobie ,że Harry strasznie ci się podoba.Zasnęłaś około 6 rano.Obudziłaś się po trzech godzinach.Myślałaś ,ze Loczek przestał się dociebie odzwywac ale zadzwonił.
Harry:Cześc będę czekał na ciebie na dole przy samochodzie :)
Ty:Ok zaraz będę
Ubrałaś się i zeszłaś na dół.
Ty:Cześc ,Harry!
Harry:Chodź szybko! Paparazzi biegną!
Wsiedliście szybko do samochodu i pojechaliście.Przed budynkiem też stali paparazzi.Narzuciłaś na siebie bluzę i szybko pobiegłaś na salę.
Ta próba była najdłuższa ponieważ była ostatnia.Kiedy tańczyliście jedna z tancerek potknęła się i upadła na ciebie.
Harry:Nic wam nie jest?
Tancerka:Mi nic nie jest .
Harry:A tobie ?
Ty:Strasznie boli mnie nadgarstek :/
Harry:Lepiej ,żeby zobaczył to lekarz.Lois zawieziesz nas?
Louis:Tak
Harry:Zatańczysz na koncercie,tak?
Ty:Tak zatańczę to tylko nadgarstek :)
Patrzyliście sobi w oczy i nagle...zaczęliście się śmiac.
Louis:Dużo czasu spędzacie ze sobą?
Harry:Nie dawno się poznaliśmy ale ta
Louis:Jak masz na imię ? ( do ciebie)
Ty: (t.i.)
Louis:Miło mi cie poznac,Harry czemu nie przedstawiłeś nam swojej dziewczyny ?
Harry:Ale to nie jest moja dziewczyna
ty:Tylko się kolegujemy nic po za tym
Louis:Jasnee
Przyszła reszta chłopaków.
Zayn:Harry ma dziewczynę ?
Liam:Cześc jak masz na imię ?
Niall:Jesteś w wieku Harre'go ? Jeśli tak to dobrze :)
Louis:To nie jest jego dziewczyna...:c
Niall:Taa jasne...
Harry:Przy was nie można porozmawiac z dziewczyną !
Ty;Jesteśmy tylko kumplami i nikim więcej.Jestem (ti)
Liam:Miło nam cie poznac :)
Zayn:Przepraszamy za zchowanie :)
Ty:Nie ma za co :)
Harry: Lou,zawieziesz nas do lekarza, czy nie ?
Louis:Tak chodźcie
Ty:Cześc chłopaki!
Wszyscy:Cześc do zobaczenia!
Liam:Jaka miła dziewczyna...
Zeszliście na dół do samochodu.Kiedy dojechaliście,okazało się ,że masz tylko zwichnięty nadgarstek.Po wizycie do lekarza pojechaliście do hotelu.
Harry:Dasz sobie radę ? Czy zostac z tobą ?
Ty:Zostań... :)
Harry:Ok :)
Siedzieliście razem na kanapie i rozmawialiście.Minęło sporo czasu.
Harry:Bardzo fajnie mi się z toba rozmawia ale musze już chyba iśc
Ty:Szkoda :c
Zblizyliście się do siebie i patrzeliści sobie prosto w oczy.
Harry:Ale ty masz piekne oczy ...
Ty:Ty też
Harry czue cię pocałował w usta.
Ty:Harry...
Harry:Przepraszam nie powinienem.
Powiedział to i wybiegł z pokoju.Nie mogłaś uwierzyc w to ,że on cie pocałował.
-Następny dzień-
Kiedy rano wstałaś,zrobiłaś do co zawsze i poszłaś w to miejsce gdzie byłaś z Loczkiem.Stałaś tam dosyc długo.Poczułaś nagle na sobie czyjiś wzrok,odwróciłaś sie a tam stał Harry.
Ty:Harry !
Styles zaczął iśc w drugą stronę.
Ty:Poczekaj !
Szłaś za nim ale nie mogłas go dogonic.
Ty:Harry stój ! Kocham cie słyszysz?! Kocham Cię !
Hazz słysząc to stanął .
Harry:Co ty powiedziałaś ?
Ty:Powiedziałąm , że cię kocham !
Harry:Ale wczoraj...
I zaczął iśc w twoją stronę.Kiedy doszedł powiedziałaś to: Wczoraj aniemówiłam z wrażenia. Świetnie całujesz ,wiesz ?:D
Harry bez wahania bardzo czule cię pocałował. Złapaliście się za rękę i poszliście na spacer ;) Później ogłosiliście to wszystkim. A od tamtej pory jesteście nierozłączni <3
^^Marchewa
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Trochę błędów, ale jest super. Uwielbiam HAZZĘ. <3
OdpowiedzUsuńBłędów ? :o gdzie ? przepraszam ;c
Usuń