Hej :) Na tym blogu znajdziecie imaginy ,które mam nadzieję ,że są fajne i zdjęcia chłopców :D No to tyle :) Miłego czytania :)
niedziela, 30 grudnia 2012
Harry
Jesteś tancerką.Wystepowałas już na scenie z wielkimi gwiazdami...
Tego dnia nie miałaś żadnych prób lub zaję więc postanowiłaś pójśc na zkupy.Długo chodziłaś po sklepach.Twój telefon zadzwonił,odebrałas go -był to menager zespołu One Direction.Chiał abyś wystąpiła na koncertach chłopaków.Zgodziłaś się.
Po zakupach pojechałaś do domu.Odłożyłaś zakupy i zaczęłaś się pakowac ,ponieważ musisz byc jak najszybciej w Paryżu.Zadzwoniłaś do swojego chłopaka żeby powiedziec mu że wyjeżdżasz.
Kiedy byłaś już na lotnisku zadzwonił do ciebie Connor (twój chłopak)
Ty:Cześc ! Mam nadzieję że sobie poradzisz .
Connor:Tak poradze sobie ale...Muszę ci coś powiedziec...Chciałem już to dawno zrobic ale nie wiedziałem jak...(t.i.) przykro mi ale z nami koniec
Ty:Poznałeś inną, tak?
Connor:Tak...Ale naprawdę przepraszam..
Ty:Trudno kogoś znaleźc a łatwo stacic...Rozumiem przepraszam ale muszę już kończyc mam samolot...
Rozłączyłaś się i wsiadłaś do samolotu.Przez całą drogę było ci smutno.Kiedy doleciałaś na miejsce od razu pojechałaś do hotelu.W swoim pokoju położyłaś się na łóżku i zasnęłaś.
-Następny dzień-
Obudziłaś się rano i szybo zaczęłaś się przygotowywac ,ponieważ za nie całą godzinę miałaś miec próbę.Kiedy dojechałaś wszyscy już byli.Przedstawiliście się sobie (było tam więcej tancerzy nie tylko ty) i zaczęliście próbę.Nie miałaś siły tańczyc ale nie chciałaś się poddawac przez Connora.Dałaś z siebie wszystko.Gdy ogłosili próbę poszłaś usiąśc na koniec sali.Harry podszedł do cibie.
Harry:Cześc (t.i.)
Ty:Cześc Harry.Zapamiętałeś moje imię?
Harry:Nie ja je znam dlatego,bo to ja wymyśliłem żeby tu ciebie ściągnąc :D
Ty:Jak miło że akurat o mnie pomyślałeś ;D Harry ,nie męczą cię te próby?
Harry:Zazwyczaj nie ;P Szkoda że to nie my ustalamy czy będą próby...;)
Ty:Pewnie byś ich nie organizował ,co? :)
Harry:No pewnie ,że nie!:0
Zaczęliście się śmiac.Kiedy Hazza się śmiał zauważyłaś te jego słodkie dołeczki.''Jaki on jest śliczny''-pomyślałaś.
Harry:Chodź wołają nas!
Poszliście dalej na próbę.Harry ''póścił do ciebie oczko'' i się uśmiechnął.Oczywiście odwzajemniłaś uśmiech.Tańczyliście do WMYB.Zatrzymaliście się przy solówce Harre'go. Choreograf wymyślił że Harry i jedna z tancerek się pocałują.Wybrał ciebie.Na próbie tylko udawaliście,że się całujecie ale na koncercie musieliście naprawdę.Próba trwała dosyc długo.
-Po próbie-
Wyszłaś z budynku i zaczęłaś iśc w stronę hotelu.
Harry:Poczekaj!
Odwróciłaś się.Kiedy zobaczyłaś loczka uśmiech sam pojawił się na twojej twarzy.
Ty:Cześc :)
Harry:Cześc ,masz ochotę na wieczorny spacer? :)
Ty:Mam ;)
Harry: No to chodźmy ;)
Ty: A gdzie idziemy?
Harry: Zobaczysz ;)
Poszliście do kawiarni ,a potem zwiedzaliście miasto.Było już ciemno i zimno.Usiedliście na ławce.
Ty:Ale mi zimno
Harry:Masz bluzę .
Ty:Nie bo będzie tobie zimno.
Harry:Nie bedzie mi zimno ,mam pod tym długi rękaw.Masz tą bluzę.
Harry założył ci bluzę.
Harry: Trochę cieplej?
Ty:Tak
Harry: (t.i.) wiem ,że to pytanie nie na miejscu ale...masz chłopaka?
Ty:Nie...już nie :/
Harry:Przepraszam ,że zapytałem nie powinienem.
Ty:Nie musisz przepraszac :)
Harry:Idziemy stąd?
Ty:Tak chodźmy .
Poszliście dalej.''Paryż to miasto zakochanych,a nie ludzi którzy właśnie stracili drugą połówkę :c''-pomyślałaś.
Harry:Głupi był ten twój chłopak.Kiedyzerwaliście ?
Ty:Kiedy czekałam na lotnisku,żeby tu przyleciec on zadzwonił do mnie.
Harry:Zasługujesz na lepszego chłopaka jesteś zbyt ajna żeby cierpiec .
Ty:Dzięki :) Ty też jesteś fajny ;)
Stanęliście prz wieży eiflla.
Ty:Jak ona ładnie wygląda nocą ...
Harry:To prawda...Mógłbym tu przychodzic z drugą połóką ale jej nie mam :c
Ty:Jeszcze napewno sobie kogoś znajdziesz.:)
Harry:Mam nadzieję :)
Ty:Jestem już zmęczona pójdziemy do hotelu?
Harry:Tak ,chodźmy.
Kiedy doszliście do swoich pokoi Harry powiedział:Dobrze,że nigdzie w pobliżu nie było paparazzi :)
Ty:Tak to fakt.Wiesz ,że nawet nie zauważyłam ? :)
Harry:Dobranoc :)
Ty:Dobranoc :)
Weszliście do pokoi.Przebrałaś się ,wykąpałaś i poszłaś spac.Miałaś długi sen.Spałabyś jeszcze dłużej gdyby nie pukanie do drzwi.Gdy je otworzyłaś przed nimi stał Harry.
Harry:Cześc (t.i.) ! Przyniosłem ci śniadanie! :)
Ty:Dziękuje ,nie musiałeś :)
Harry: Ale chciałem! :)
Ty: Proszę, wejdź .
Hazza wszedł do środka.
Ty:Przepraszam ,ze jestem nie ubrana ale dopiero się obudziłam...
Harry:Nie masz za co przepraszac :) Idź się ubrac i przyjdź
Poszłaś się przebrac.Zjedliście razem śniadanie,a potem pojechaliściena próbę.Kiedy dojechaliście,byli tam już wszyscy.Zaczęliście próbę,która znowu trwała długo ale na każdej z przerw rozmawiałaś z Hazzą.Cały czas myślałaś o Stylesie,ale nie zapomniałaś o tańczeniu...
Ten tydzień szybko tobie minął.Byłaś tak zmęczona ,że nawet odmówiłaś Hazzie wypadu na miasto.Obudziłaś się w środku nocy i gdy nak myślałaś uświadomiłaś sobie ,że Harry strasznie ci się podoba.Zasnęłaś około 6 rano.Obudziłaś się po trzech godzinach.Myślałaś ,ze Loczek przestał się dociebie odzwywac ale zadzwonił.
Harry:Cześc będę czekał na ciebie na dole przy samochodzie :)
Ty:Ok zaraz będę
Ubrałaś się i zeszłaś na dół.
Ty:Cześc ,Harry!
Harry:Chodź szybko! Paparazzi biegną!
Wsiedliście szybko do samochodu i pojechaliście.Przed budynkiem też stali paparazzi.Narzuciłaś na siebie bluzę i szybko pobiegłaś na salę.
Ta próba była najdłuższa ponieważ była ostatnia.Kiedy tańczyliście jedna z tancerek potknęła się i upadła na ciebie.
Harry:Nic wam nie jest?
Tancerka:Mi nic nie jest .
Harry:A tobie ?
Ty:Strasznie boli mnie nadgarstek :/
Harry:Lepiej ,żeby zobaczył to lekarz.Lois zawieziesz nas?
Louis:Tak
Harry:Zatańczysz na koncercie,tak?
Ty:Tak zatańczę to tylko nadgarstek :)
Patrzyliście sobi w oczy i nagle...zaczęliście się śmiac.
Louis:Dużo czasu spędzacie ze sobą?
Harry:Nie dawno się poznaliśmy ale ta
Louis:Jak masz na imię ? ( do ciebie)
Ty: (t.i.)
Louis:Miło mi cie poznac,Harry czemu nie przedstawiłeś nam swojej dziewczyny ?
Harry:Ale to nie jest moja dziewczyna
ty:Tylko się kolegujemy nic po za tym
Louis:Jasnee
Przyszła reszta chłopaków.
Zayn:Harry ma dziewczynę ?
Liam:Cześc jak masz na imię ?
Niall:Jesteś w wieku Harre'go ? Jeśli tak to dobrze :)
Louis:To nie jest jego dziewczyna...:c
Niall:Taa jasne...
Harry:Przy was nie można porozmawiac z dziewczyną !
Ty;Jesteśmy tylko kumplami i nikim więcej.Jestem (ti)
Liam:Miło nam cie poznac :)
Zayn:Przepraszamy za zchowanie :)
Ty:Nie ma za co :)
Harry: Lou,zawieziesz nas do lekarza, czy nie ?
Louis:Tak chodźcie
Ty:Cześc chłopaki!
Wszyscy:Cześc do zobaczenia!
Liam:Jaka miła dziewczyna...
Zeszliście na dół do samochodu.Kiedy dojechaliście,okazało się ,że masz tylko zwichnięty nadgarstek.Po wizycie do lekarza pojechaliście do hotelu.
Harry:Dasz sobie radę ? Czy zostac z tobą ?
Ty:Zostań... :)
Harry:Ok :)
Siedzieliście razem na kanapie i rozmawialiście.Minęło sporo czasu.
Harry:Bardzo fajnie mi się z toba rozmawia ale musze już chyba iśc
Ty:Szkoda :c
Zblizyliście się do siebie i patrzeliści sobie prosto w oczy.
Harry:Ale ty masz piekne oczy ...
Ty:Ty też
Harry czue cię pocałował w usta.
Ty:Harry...
Harry:Przepraszam nie powinienem.
Powiedział to i wybiegł z pokoju.Nie mogłaś uwierzyc w to ,że on cie pocałował.
-Następny dzień-
Kiedy rano wstałaś,zrobiłaś do co zawsze i poszłaś w to miejsce gdzie byłaś z Loczkiem.Stałaś tam dosyc długo.Poczułaś nagle na sobie czyjiś wzrok,odwróciłaś sie a tam stał Harry.
Ty:Harry !
Styles zaczął iśc w drugą stronę.
Ty:Poczekaj !
Szłaś za nim ale nie mogłas go dogonic.
Ty:Harry stój ! Kocham cie słyszysz?! Kocham Cię !
Hazz słysząc to stanął .
Harry:Co ty powiedziałaś ?
Ty:Powiedziałąm , że cię kocham !
Harry:Ale wczoraj...
I zaczął iśc w twoją stronę.Kiedy doszedł powiedziałaś to: Wczoraj aniemówiłam z wrażenia. Świetnie całujesz ,wiesz ?:D
Harry bez wahania bardzo czule cię pocałował. Złapaliście się za rękę i poszliście na spacer ;) Później ogłosiliście to wszystkim. A od tamtej pory jesteście nierozłączni <3
^^Marchewa
piątek, 28 grudnia 2012
Zayn
Dzień przed twoimi urodzinami razem z twoją przyjaciółką Danielle poszłyście na zakupy.Uwielbiałyście takie wypady ,bo mogłyście zawsze się pośmiać i porozmawiać.Danielle jest ci najbliższą osobą w Londynie.Twoi rodzice zostali w Polsce,kiedy ty wyjechałaś...Pracowałaś jako kelnerka w pobliskiej knajpce,nie zarabiałaś nie wiadomo jak dużo ale zawsze tyle pieniędzy ci starczyło.Twój szef był zawsze uśmiechnięty i pozytywnie nastawiony do życia.W dzień twoich urodzin dał ci wolne.Twoje urodziny zawsze spędzałaś w domu.W tym roku chciałaś to zmienić i wyjść na jakąś impreze z Dan.Od rana dzwoniłaś do twojej przyjaciółki ale ona nie odbierała.Zrobiło ci się smutno więc posząłś połozyć sie na kanape i obejrzeć jakiś film.Zasnęłaś.Nie słyszałaś kidy dzwoniła do ciebie Danielle.Twoi rodzice tez do ciebie dzwonili z życzeniami.Miałaś długi sen i obudziłaś sie dopiero o 17.Gdy zobaczyłaś że dzwoniła do ciebie Dan od razu do niej oddzwoniłaś.Przyjaciółka chciała żebyś przyjechała do niej do domu na drugi koniec miasta.Ubrałas swoje dżinsowe rurki ,bluzke z napisem ''Music is my boyfrend'' , czarne converse i skurzaną kurtkę z ćwiekami na ramieniach.Pojechałaś swoim samochodem który dostałaś w zeszłym roku na urodziny od rodziców.Kiedy podjechałaś pod dom Danielle ,było tam pełno samochodów.Usłyszałaś muzyke dobiegającą ze środka.Stanełaś przed drzwiami i zapukałaś.Drzwi otworzył ci Liam.
Ty:Cześć Liam jest Dan?
Liam:Tak jest wchodź.
Weszłaś do środka.Poszłaś w stronę salonu,wszędzi było ciemno,nagle ktoś zapalił światło i zza mebli wyskoczyli twoi znajomi.
Wszyscy:Wszystkiego najlepszego!!!
Ty:O rany! Dziękuje wspaniała niespodzianka! :)
Wszyscy dali tobie prezenty.
Danielle:Kochana nie pozwoliłabym Tobie znów siedzieć w swoje urodziny w domu.
Ty:Dziekuje;)
Przytuliłyście się.
Każdy z One Direction złożył ci życzenia i dał prezent.Na koncu podszedł Zayn.
Zayn:Wszystkiego najlepszego (t.i.).
Powiedział to ,dał ci prezent i buziaka w policzek.
Ty:Dziękuje ,Zayn.;)
Zayn:Nie ma za co ;)
Ty (do Danielle):Mogłaś mi chociaż powiedzieć żebym się lepiej ubrała.
Danielle:Chcieliśmy żebyś wyglądała naturalnie ;P
Ty:Dzięki ;)
Harry:Serio?Twój chłopak to muzyka?
Ty:Co ci przyszło do głowy?
Harry:na bluzce masz tak napisane ;P
Ty:No tak ;P
Dan i Elanor zaciągnęły cie do kuchni.
Elanor:Podoba ci sie Zayn?
Ty:Może...
Danielle:podoba ci sie!
Ty:No i co z tego?On woli inne dziewczyny!
Elanor:Ty też mu się podobasz! On ciągle o tobie gada;)
Ty:Nie kłam
El:Nie kłamie !Zapytaj się Louis'a.
Danielle:Elanor nie kłamie on ciągle o tobie gada.Najbardziej ze wszystkich stresował sie czy sie wszystko uda.
Ty:I tak wam nie wierzę
Elanor :Nie wierz sobie ale i tak Zayn ci to powie.
Danielle:Elanor!
Elanor:Sorki...
Danielle:Dobra (t.i.) chodź do salonu.
Poszłyście do salonu i zrobiła sie cisza.Podszedł do ciebie Zayn i powiedział:(t.i.) chcesz być moją dziewczyną?
Ty:...
Zayn:Powiesz tak?Proszę ...
Ty:Tak Zayn, Tak!
Daniellle:Mówiłyśmy ci z El a ty nie chciałaś słuchać.
Zayn dał ci buziaka ,a jego prezentem był złty łańcuszek z serduszkiem...
Marchewa^^
Ty:Cześć Liam jest Dan?
Liam:Tak jest wchodź.
Weszłaś do środka.Poszłaś w stronę salonu,wszędzi było ciemno,nagle ktoś zapalił światło i zza mebli wyskoczyli twoi znajomi.
Wszyscy:Wszystkiego najlepszego!!!
Ty:O rany! Dziękuje wspaniała niespodzianka! :)
Wszyscy dali tobie prezenty.
Danielle:Kochana nie pozwoliłabym Tobie znów siedzieć w swoje urodziny w domu.
Ty:Dziekuje;)
Przytuliłyście się.
Każdy z One Direction złożył ci życzenia i dał prezent.Na koncu podszedł Zayn.
Zayn:Wszystkiego najlepszego (t.i.).
Powiedział to ,dał ci prezent i buziaka w policzek.
Ty:Dziękuje ,Zayn.;)
Zayn:Nie ma za co ;)
Ty (do Danielle):Mogłaś mi chociaż powiedzieć żebym się lepiej ubrała.
Danielle:Chcieliśmy żebyś wyglądała naturalnie ;P
Ty:Dzięki ;)
Harry:Serio?Twój chłopak to muzyka?
Ty:Co ci przyszło do głowy?
Harry:na bluzce masz tak napisane ;P
Ty:No tak ;P
Dan i Elanor zaciągnęły cie do kuchni.
Elanor:Podoba ci sie Zayn?
Ty:Może...
Danielle:podoba ci sie!
Ty:No i co z tego?On woli inne dziewczyny!
Elanor:Ty też mu się podobasz! On ciągle o tobie gada;)
Ty:Nie kłam
El:Nie kłamie !Zapytaj się Louis'a.
Danielle:Elanor nie kłamie on ciągle o tobie gada.Najbardziej ze wszystkich stresował sie czy sie wszystko uda.
Ty:I tak wam nie wierzę
Elanor :Nie wierz sobie ale i tak Zayn ci to powie.
Danielle:Elanor!
Elanor:Sorki...
Danielle:Dobra (t.i.) chodź do salonu.
Poszłyście do salonu i zrobiła sie cisza.Podszedł do ciebie Zayn i powiedział:(t.i.) chcesz być moją dziewczyną?
Ty:...
Zayn:Powiesz tak?Proszę ...
Ty:Tak Zayn, Tak!
Daniellle:Mówiłyśmy ci z El a ty nie chciałaś słuchać.
Zayn dał ci buziaka ,a jego prezentem był złty łańcuszek z serduszkiem...
Marchewa^^
środa, 26 grudnia 2012
Louis
Twój chlopak Louis miał pare dni temu urodziny.Poszliście razem z Harrym i Niallem do klubu na impreze.Było fajnie dopóki chłopcy uciekli z klubu.Szukałaś i dzowniłaś do nich ale na marne.Poszłaś do domu.Z jednej strony byłaś zła na Louisa ale z drugiej strony rozumiałaś go ,bo to były jego urodziny.Poszłaś do jego pokoju.Byłaś tam pierwszy raz ,bo Lou zabraniał Ci tam wchodzic.Na ścianach były poprzyklejane twoje zdjęcia ,nawet te które miała tylko twoja mama-z dzieciństwa.Weszłaś do pokoju i zamknęłaś drzwi.W pokoju stały dwie szafy Lou-jedna z nowymi ciuchami ,a druga ze starymi czyli kolorowe spodnie ,szelki,bluzki w paski itp.Otworzyłąś tą drugą.Na dole szafy leżało pudło ze starymi zdjęciami louisa.Usiadłaś na łożku i zaczęłąś je oglądac.''Jaki on był słodki''-pomyślałaś.Gdy już obejrzałaś wszystkie odłożyłaś pudło i wyjęłaś czerwone rurki,bluzke w paski i czarne szelki ,które ubrałaś i zrobiłaś sobie w nich zdjęcie.Dodałaś to na tt.Jedna z fanek 1D napisała do Ciebie:''Jaka ty jesteś ładna :) Louis ma szczęście :*''
A ty jej odpisałaś:''Dziękuje że tak myślisz <3''
Dobrze się czułaś w jego ciuchach ,więc się nie przebierałaś.Zeszłaś na dół ,usiadłaś na kanapie i zasnęłaś.Nie usłyszałaś nawet kiedy przyszedł Louis.Gdy Cię zobaczył to zrobił ci zdjęcie i wstawił na tt z podpisem:''Zobaczcie jak moje słońce słodko śpi w moich ciuchach...''.
Lou dał ci buziaka ,przykrył Cię i poszedł spac...
Gdy sie obudziłąś zobaczyłas ,że obok ciebie siedzi Tomlinson.
Louis:Cześc słońce!
Ty:Cześc kochanie!
Louis:Przepraszam za wczoraj,że cie samą zostawiłem.
ty:Nie musisz przepraszac chciałeś byc sam w swoje urodziny.Rozumiem.
Louis:Co?!Nie nie o to chodzi!
Ty:To o co?
Brunet wyciągnął z kieszeni małe pudełedczko w którm był pierścionek.
Louis:Byłem z chłopakami kupicten pierścionek...
Ty:Czy to jest ten pierścionek o którym ja myślę?
Louis:(t.i.) chcesz bycmoja żoną?
Ty:Jakie bezsensowe pytanie oczywiście że...
Louis:Nie...Wiedziałem...;(
Ty:Oczywiście że TAK! Louis nawet nie wiesz jak się ciesze!Kocham Cię!
Louis:Ja ciebie też! <3
pocałowaliście się po czym ogłosiliście to na tt :D
A tu jest dalszy opis Lou do twojego zdjęcia:''...Trzymajcie kciuki jutro poproszę ją o rękę!''...
Marchewa^^
Przypominam jesli chcecie piszcie o dedyki ^^ Mogą byc i imaginy i zdjęcia napiszcie co i z kim ;P
A ty jej odpisałaś:''Dziękuje że tak myślisz <3''
Dobrze się czułaś w jego ciuchach ,więc się nie przebierałaś.Zeszłaś na dół ,usiadłaś na kanapie i zasnęłaś.Nie usłyszałaś nawet kiedy przyszedł Louis.Gdy Cię zobaczył to zrobił ci zdjęcie i wstawił na tt z podpisem:''Zobaczcie jak moje słońce słodko śpi w moich ciuchach...''.
Lou dał ci buziaka ,przykrył Cię i poszedł spac...
Gdy sie obudziłąś zobaczyłas ,że obok ciebie siedzi Tomlinson.
Louis:Cześc słońce!
Ty:Cześc kochanie!
Louis:Przepraszam za wczoraj,że cie samą zostawiłem.
ty:Nie musisz przepraszac chciałeś byc sam w swoje urodziny.Rozumiem.
Louis:Co?!Nie nie o to chodzi!
Ty:To o co?
Brunet wyciągnął z kieszeni małe pudełedczko w którm był pierścionek.
Louis:Byłem z chłopakami kupicten pierścionek...
Ty:Czy to jest ten pierścionek o którym ja myślę?
Louis:(t.i.) chcesz bycmoja żoną?
Ty:Jakie bezsensowe pytanie oczywiście że...
Louis:Nie...Wiedziałem...;(
Ty:Oczywiście że TAK! Louis nawet nie wiesz jak się ciesze!Kocham Cię!
Louis:Ja ciebie też! <3
pocałowaliście się po czym ogłosiliście to na tt :D
A tu jest dalszy opis Lou do twojego zdjęcia:''...Trzymajcie kciuki jutro poproszę ją o rękę!''...
Marchewa^^
Przypominam jesli chcecie piszcie o dedyki ^^ Mogą byc i imaginy i zdjęcia napiszcie co i z kim ;P
Niall
Uwielbiasz grac w piłkę nożną.Trenujesz ją od 7 roku życia.Jesteś naprawdę dobra...
Masz 17 lat ,a nadal trenujesz ''nożną''.Nie wyróżniasz się od innych dziewczyn jesteś taka jak inne tylko ,że ty wolisz kopac piłke niż chodzic po sklepach.Twoja przyjaciółka nie gra w to co ty ale cie wspiera...
Tego dnia poszłyście z przyjaciółką na zakupy.(i.t.p.) powiedziała że musisz kupic sobie nowe.Ty nie czułaś tej potrzeby ale nie chciałaś siedziec sama w domu.Długo wybierałyście ciuchy.W końcu poszłyście odpocząc do kawiarni.
Ty:Możemy iśc już do domu?
T.P:TAk możemy już iśc masz dużo nowych i ładnych ciuchów.
Ty;To dobrze.Ale nie jestem zadowolona z tych ciuchów.:/
T.P:Dlazego?
ty:Bo większośc to sukienki i spódniczki.
T.p:Jest lato a ty masz świetna figurę musisz to wykorzystac!
Ty:No nie wiem ;/ Idziemy?
T.p:No chodźmy.
Poszłyście do domu.
masz nie wielkie mieszkanie ale za to bardzo ładne.Kiedy doszłyście usiadłaś na kanapie i włączyłaś tt na laptopie.(i.t.p.) zaczęła wyciągac ubrania z toreb.
T.p.:Ubierz tą sukienkę.
Powiedziała to i podała ci sukienkę.
Ty:Po co?
T.p.:Proszęę
Ty:Ok ubiorę ją
Wzięłaś ta sukienkę i ubrałaś ją.
Ty:I jak wyglądam?
Pokazałas się w tej sukience swojej przyjaciółce.
T.p.:Pięknie! A teraz wychodzimy do klubu!
Ty:Co?!Nie!
t.p:Noo proszę! Za pół godziny otwierają w mieście nowy klub.Proszęęę!
Ty:No nie wiem...
T.p:Mają byc tam nawet jakieś gwiazdy może będzie One Direction! ;D
Ty:Wątpie w to...
T.p:Nooo proszę!
Ty:Ok chodźmy!
T.p:Ubierz te nowe koturny pod kolor sukienki!
Ty:Nooo ;/
T.p.:Proszęę chociaż raz zrób to o co cie proszę :/
Ty:No dobra :/
Ubrałyście się i poszłyście.Kiedy doszłyście było już tam dużo ludzi.Twoja przyjaciółka poszła potańczy a ty usiadłaś przy barze.Poprosiłąś o szklankę soku jabłkowego.NIe zauważyłąś nawet ,że obok ciebie usiadł ładny blondyn.Zamówił sobie coś do picia i powiedział do ciebie:Mój przyjaciel,Harry też lubi sok jabłkowy.:)
Ty:Fajnie :P
Chłopak:Jestem Niall Horan z One Direction.Pewnie mnie znasz ;P
Ty:Tak znam Cię jestem waszą fanką ;D Jestem (t.i.)
Niall:Dziwne po raz pierwszy poznałem fanke osobiście i nie zemdlała na mój widok. ;P
Ty:Można powiedziec że się staram ;P
Niall:Czemu nie zamówisz sobie czegoś ''mocniejszego''?
Ty:Nie mogę
Niall:Dlaczego?
Ty: Po pierwsze jestem tu z przyjaciółką a ona lubi zaszalec ;p z po drugi jutro rano mam trening ;)
Niall: Co trenujesz jeśli można spytac?
Ty:Piłkę nożną
Niall:Rany! Fanka która nie piszczy ani nie mdleje ,gra w piłkę nożną ,świetnie się ubiera i ma świetną figurę! Wow ;p
Ty:Bez przesady
Niall:Ale ja tylko mówię prawdę ;D Uwielbiam grac w noge.Może kiedyś razem zagramy?
Ty:Może...;D
Niall:Ile już trenujesz?
Ty: Trenuje od 7 roku życia
Niall:Cos tak myślę że napewno świetnie grasz
Ty:No nie wiem ...;D Przekonałbys się o tym jakbyś przyjechał jutro na mój trening :D
Niall:Ok ;P Zapisz mi w telefonie adres i przy okazji numer teleonu...
Zapisałaś mu nr i adres.
Długo razem siedzieliście i rozmawialiście.Nie myślałas nawet o tym że on jest z 1D.
Niall:(t.i.) może zatańczymy?
Ty:Z przyjemnością. ;)
Poszliście zatańczyc.Świetnie się razem bawiliście.W pewnym momencie poczułaś,że coś do niego czujesz ale nie dlatego ,że to Niall Horan z One Direction tylko dlatego ,bo to naprawde fajny chłopak.
Niall:Jest już późno ,może odwiozę Cie i twoją przyjaciółkę do domu?
Ty:Jesli to nie sprawi ci kłopotu
Niall odwiózł was pod sam dom ,a (i.t.p.) została u ciebie na noc.
# Następny dzień #
Pojechałaś na trening.Gdy grałyście zobaczyłaś Niall'a.Pomachałaś do niego.Po treningu podeszłaś do blondyna ipowiedziałaś,że zaraz przyjdziesz tylko pójdziesz się przebrac.W szatni koleżanki pytały się ciebie czy to naprawde Horan i czy ty z nim chodzisz.Odpowiadałaś ,że z nim nie chodzisz ale on ci się podoba.Gdy wyszłaś z szatni od razu poszłaś do chłopaka.
Ty:Jak myślisz dobrze gram?
Niall:Jeszcze nie widziałem dziewczyny która tak dobrze gra ! ;)
Ty:Bez przesady
Niall:Pójdziemy na lody?
Ty:Z miłą chęcią ;D
Poszliście na lody ,a potem spacerowaliście po okolicach.Nagle zrobiło się romantycznie.Niall złapał cię za rękę ,pocałował i zapytał się czy chcesz by jego dziewczyną.Zgodziłąś się.Od tamtej pory jesteście nie rozłączni...
Marchewa^^
Masz 17 lat ,a nadal trenujesz ''nożną''.Nie wyróżniasz się od innych dziewczyn jesteś taka jak inne tylko ,że ty wolisz kopac piłke niż chodzic po sklepach.Twoja przyjaciółka nie gra w to co ty ale cie wspiera...
Tego dnia poszłyście z przyjaciółką na zakupy.(i.t.p.) powiedziała że musisz kupic sobie nowe.Ty nie czułaś tej potrzeby ale nie chciałaś siedziec sama w domu.Długo wybierałyście ciuchy.W końcu poszłyście odpocząc do kawiarni.
Ty:Możemy iśc już do domu?
T.P:TAk możemy już iśc masz dużo nowych i ładnych ciuchów.
Ty;To dobrze.Ale nie jestem zadowolona z tych ciuchów.:/
T.P:Dlazego?
ty:Bo większośc to sukienki i spódniczki.
T.p:Jest lato a ty masz świetna figurę musisz to wykorzystac!
Ty:No nie wiem ;/ Idziemy?
T.p:No chodźmy.
Poszłyście do domu.
masz nie wielkie mieszkanie ale za to bardzo ładne.Kiedy doszłyście usiadłaś na kanapie i włączyłaś tt na laptopie.(i.t.p.) zaczęła wyciągac ubrania z toreb.
T.p.:Ubierz tą sukienkę.
Powiedziała to i podała ci sukienkę.
Ty:Po co?
T.p.:Proszęę
Ty:Ok ubiorę ją
Wzięłaś ta sukienkę i ubrałaś ją.
Ty:I jak wyglądam?
Pokazałas się w tej sukience swojej przyjaciółce.
T.p.:Pięknie! A teraz wychodzimy do klubu!
Ty:Co?!Nie!
t.p:Noo proszę! Za pół godziny otwierają w mieście nowy klub.Proszęęę!
Ty:No nie wiem...
T.p:Mają byc tam nawet jakieś gwiazdy może będzie One Direction! ;D
Ty:Wątpie w to...
T.p:Nooo proszę!
Ty:Ok chodźmy!
T.p:Ubierz te nowe koturny pod kolor sukienki!
Ty:Nooo ;/
T.p.:Proszęę chociaż raz zrób to o co cie proszę :/
Ty:No dobra :/
Ubrałyście się i poszłyście.Kiedy doszłyście było już tam dużo ludzi.Twoja przyjaciółka poszła potańczy a ty usiadłaś przy barze.Poprosiłąś o szklankę soku jabłkowego.NIe zauważyłąś nawet ,że obok ciebie usiadł ładny blondyn.Zamówił sobie coś do picia i powiedział do ciebie:Mój przyjaciel,Harry też lubi sok jabłkowy.:)
Ty:Fajnie :P
Chłopak:Jestem Niall Horan z One Direction.Pewnie mnie znasz ;P
Ty:Tak znam Cię jestem waszą fanką ;D Jestem (t.i.)
Niall:Dziwne po raz pierwszy poznałem fanke osobiście i nie zemdlała na mój widok. ;P
Ty:Można powiedziec że się staram ;P
Niall:Czemu nie zamówisz sobie czegoś ''mocniejszego''?
Ty:Nie mogę
Niall:Dlaczego?
Ty: Po pierwsze jestem tu z przyjaciółką a ona lubi zaszalec ;p z po drugi jutro rano mam trening ;)
Niall: Co trenujesz jeśli można spytac?
Ty:Piłkę nożną
Niall:Rany! Fanka która nie piszczy ani nie mdleje ,gra w piłkę nożną ,świetnie się ubiera i ma świetną figurę! Wow ;p
Ty:Bez przesady
Niall:Ale ja tylko mówię prawdę ;D Uwielbiam grac w noge.Może kiedyś razem zagramy?
Ty:Może...;D
Niall:Ile już trenujesz?
Ty: Trenuje od 7 roku życia
Niall:Cos tak myślę że napewno świetnie grasz
Ty:No nie wiem ...;D Przekonałbys się o tym jakbyś przyjechał jutro na mój trening :D
Niall:Ok ;P Zapisz mi w telefonie adres i przy okazji numer teleonu...
Zapisałaś mu nr i adres.
Długo razem siedzieliście i rozmawialiście.Nie myślałas nawet o tym że on jest z 1D.
Niall:(t.i.) może zatańczymy?
Ty:Z przyjemnością. ;)
Poszliście zatańczyc.Świetnie się razem bawiliście.W pewnym momencie poczułaś,że coś do niego czujesz ale nie dlatego ,że to Niall Horan z One Direction tylko dlatego ,bo to naprawde fajny chłopak.
Niall:Jest już późno ,może odwiozę Cie i twoją przyjaciółkę do domu?
Ty:Jesli to nie sprawi ci kłopotu
Niall odwiózł was pod sam dom ,a (i.t.p.) została u ciebie na noc.
# Następny dzień #
Pojechałaś na trening.Gdy grałyście zobaczyłaś Niall'a.Pomachałaś do niego.Po treningu podeszłaś do blondyna ipowiedziałaś,że zaraz przyjdziesz tylko pójdziesz się przebrac.W szatni koleżanki pytały się ciebie czy to naprawde Horan i czy ty z nim chodzisz.Odpowiadałaś ,że z nim nie chodzisz ale on ci się podoba.Gdy wyszłaś z szatni od razu poszłaś do chłopaka.
Ty:Jak myślisz dobrze gram?
Niall:Jeszcze nie widziałem dziewczyny która tak dobrze gra ! ;)
Ty:Bez przesady
Niall:Pójdziemy na lody?
Ty:Z miłą chęcią ;D
Poszliście na lody ,a potem spacerowaliście po okolicach.Nagle zrobiło się romantycznie.Niall złapał cię za rękę ,pocałował i zapytał się czy chcesz by jego dziewczyną.Zgodziłąś się.Od tamtej pory jesteście nie rozłączni...
Marchewa^^
Harry
Tego dnia miałaś urodziny.Wiedziałaś,że twojego chłopaka nie będzie z tobą w domu.Zadzwoniłaś więc do twojego najlepszego przyjaciela Harre'go
Harry:Cześc (t.i.)!Co tam?
Ty:Masz dzisiaj czas?Strasznie mi smutno samej siedzie w domu :/
Haarry:Dla Ciebie zawsze.Będę nie długo.
Ty:Dzięki :)
Harry: Nie ma za co
Ty:Pa
Harry:Pa :D
Hazza przyjechał po 15 minutach.
Harry:Proszę to dla Ciebie! :)
Ty:O rany dzięki!
Powiedziałaś to i dałaś mu buziaka w policzek.Brunet podarował Ci gitarę z podpisami wszystkich twoich ulubionych gwiazd.
Harry: Drobiazg :)
Poszliście do pokoju i usiedliście na kanapie.Cały czas żartowaliście i wspominaliście dawne lata.Bardzo lubiałas Hazzę był on zawsze miły dla Ciebie i dla twojej rodziny ,czasami zachowywał się nawet jak twój chłopak.Kiedyś kiedy był pijany wyszedł na balkon i krzyczał że cię kocha.Przy rozmowie wypiliście cała butelke wina.Było już późno.
Harry:Pojadę już.
Ty:Lepiej zostań.
Harry:Pojadę taksówką.
Ty:Nie zostań ,prosze nie chce byc sama.;/
Harry został u Ciebie na noc.Spaliście w osobnych pokojach.
W nocy usłyszałaś jakieś hałasy dobiegające z kuchni.Zeszłaś na dół.W kuchni był Harry.
Ty:Harry!Co ty robisz?!
Harry:Chciałem się czegoś napic ale wszystkie szklanki były brudne więc postanowiłem je umyc
Ty:Harry chodź już spac
Poszliście na górę.
Harry:Kocham Cię
Ty:Ja Ciebie też kocham.Dobranoc
Harry:Ale ja mówię serio!
Ty:No ja też!
Harry:Ale ja Cię nie kocham jak przyjaciółkę tylko jak kogoś więcej...
Ty:Ale Harry ja mam chłopaka!
Harry: No wiem ale on cały czas cię zdradza!
Powiedział to i pocałował Cie.Kiedy dię odsunął ty go pocałowałaś...
Rano obudziłąś się w jego objęciach.Wtedy dopiero uświadomiłaś to sobie ,że nie kochasz swojego chłopaka tylko Hazzę.Loczek spał ,a ty powiedziałaś cicho:Harry,uświadomiłam to sobie ,że kocham Ciebie i tylko Ciebie...
Harry udawał że śpi i powiedział:Nawet nie wiesz jak się z tego cieszę!
Przytulił Cię i pocałował...
Zerwałaś ze swoim dotychczasowym chłopakiem.On się tym nie przejął.Do tej pory jesteś z Harrym.
^^Marchewa^^
Harry:Cześc (t.i.)!Co tam?
Ty:Masz dzisiaj czas?Strasznie mi smutno samej siedzie w domu :/
Haarry:Dla Ciebie zawsze.Będę nie długo.
Ty:Dzięki :)
Harry: Nie ma za co
Ty:Pa
Harry:Pa :D
Hazza przyjechał po 15 minutach.
Harry:Proszę to dla Ciebie! :)
Ty:O rany dzięki!
Powiedziałaś to i dałaś mu buziaka w policzek.Brunet podarował Ci gitarę z podpisami wszystkich twoich ulubionych gwiazd.
Harry: Drobiazg :)
Poszliście do pokoju i usiedliście na kanapie.Cały czas żartowaliście i wspominaliście dawne lata.Bardzo lubiałas Hazzę był on zawsze miły dla Ciebie i dla twojej rodziny ,czasami zachowywał się nawet jak twój chłopak.Kiedyś kiedy był pijany wyszedł na balkon i krzyczał że cię kocha.Przy rozmowie wypiliście cała butelke wina.Było już późno.
Harry:Pojadę już.
Ty:Lepiej zostań.
Harry:Pojadę taksówką.
Ty:Nie zostań ,prosze nie chce byc sama.;/
Harry został u Ciebie na noc.Spaliście w osobnych pokojach.
W nocy usłyszałaś jakieś hałasy dobiegające z kuchni.Zeszłaś na dół.W kuchni był Harry.
Ty:Harry!Co ty robisz?!
Harry:Chciałem się czegoś napic ale wszystkie szklanki były brudne więc postanowiłem je umyc
Ty:Harry chodź już spac
Poszliście na górę.
Harry:Kocham Cię
Ty:Ja Ciebie też kocham.Dobranoc
Harry:Ale ja mówię serio!
Ty:No ja też!
Harry:Ale ja Cię nie kocham jak przyjaciółkę tylko jak kogoś więcej...
Ty:Ale Harry ja mam chłopaka!
Harry: No wiem ale on cały czas cię zdradza!
Powiedział to i pocałował Cie.Kiedy dię odsunął ty go pocałowałaś...
Rano obudziłąś się w jego objęciach.Wtedy dopiero uświadomiłaś to sobie ,że nie kochasz swojego chłopaka tylko Hazzę.Loczek spał ,a ty powiedziałaś cicho:Harry,uświadomiłam to sobie ,że kocham Ciebie i tylko Ciebie...
Harry udawał że śpi i powiedział:Nawet nie wiesz jak się z tego cieszę!
Przytulił Cię i pocałował...
Zerwałaś ze swoim dotychczasowym chłopakiem.On się tym nie przejął.Do tej pory jesteś z Harrym.
^^Marchewa^^
wtorek, 25 grudnia 2012
Harry
Pracujesz w schronisku dla zwierząt jako wolontariuszka.Łatwo zaprzyjaźniasz się z trafiającymi tam zwierzakami.Teraz siedzisz na kanapie z przyjaciółką i opowiadasz jej jak poznałaś swojego ukochanego...
Ty:No to tak...
Był to wtorek 18 października miałam wtedy ranną zmianę.Na teren placówki wbiegł pewien chłopak zamykając za sobą furtkę ,za którą stało mnóstwo piszczących dziewczyn.Brunet podbiegł do mnie smutny i powiedział:Mam problem!
Na chwilę mnie zatkało, ponieważ był to jeden z pięciu chłopaków z One Direction.Nagle poczułam jak się rumienię .W końcu mu odpowiedziałam: Jaki problem ?
H:Mój kot...Dusty...uciekł.
Ty:Kiedy uciekł?
H:Dzisiaj.
Ty: Przykro mi,ale jeszcze dzisiaj żaden kot tu nie trafił.
H:Pomoże mi pani?Muszę go znaleź.
Ty:Obiecuje że jeśli się znajdzie zgłosimy się do pana.
H:Ale...ale...ja chce miec go dzisiaj dawno go nie widiziałem...Tęsknie za nim...
Ty:Powiem koledze pojeździ po okolicach...
H:Ale...ja bym wolał żeby ...to pani mi pomogła go szuka...;)
Ty:No dobrze.Kończę pracę za pół godziny ,jeśli chce pan to...
H:Nie tam żaden pan jestem Harry.:)
Ty:Miło mi jestem (t.i.).Jeśli chcesz to możesz poczekac tam w tym domku(i wskazałam mały budynek),a jeśli chcesz to pojedź do domu.
H:Wolę poczekac :)Dzięki że mi pomagasz :)
Ty:Jeszcze nie masz za co dziekowac :)
Uśmiechnęłam się do niego i poszłam nakarmic zwierzątka...
Moja zmiana się skończyła i wtedy poszłam do Hazzy.Wyruszylismy na pozukiwania.Kiedy tak spacerowaliśmy między domkami dużo rozmawialiśmy ze sobą.Wtedy poczułam ,że jest on moją bratnią duszą.Nawet zapomniałam ,że jest on sławny.W końcu znaleźliśmy zgubę i wtedy rozradowany Hazza mnie pocałował.Oczywiście odwzajemniłam pocałunek, bo poczułam chemie między nami.Coś zaiskrzyło!Kiedy skończyliśmy sie całowac zawstydzony Harry przeprosił mnie.
Ty:Nie masz za co przepraszac.Gdybym nie chciała Cię pocałowac odepchnęłabym cie:)
H:To dobrze.Bardzo mi się podobasz.Czy jest szansa że ty też coś do mnie czujesz?
Ty:Szczerze...
H:Wiedziałem że nie! Jaki ja jestem głupi!!!
Ty:Przestań podobasz mi się z całego zespołu ty zwróciłeś moją uwagę najbardziej!!!!
Powiedziałam to po czym go pocałowałam.Złapaliście się za ręce i posZliście w stronę domu Hazzy.
H:(t.i.) daleko mieszkasz może przenocowałabyś u mnie ?
Ty:Nie będe tobie przeszkadzała?
H:Oczywiście że nie!
Ty:Sam mieszkasz?
H:Tak sam ale Lou z El i Liam z Danielle i Niall sa u mnie ;D Zayn z Perrie są u siebie w domu :)
Ty:Myślisz że mnie polubią?
H:No pewnie że tak!Od dzisiaj jesteś naszą przyjaciółką!
Ty:Ja myślałam że dla kogos jestem kimś więcej...;D
H:Noo dla mnie jesteś...<3
Przytuliłam go mocno i dałam mu buziaka.Bylismy tak zajęci sobą że nie zauważyliśmy że reporterzy za nami chodzą i robią nam zdjęcia.
Kiedy doszliśmy do domu Harry przedstawił mi wszystkich.Było bardzo fajnie i miło.Wieczorem usiadłam z Harrym na kanapie i oglądaliśmy film.Zasnęliśmy w swoich objęciach.Na nastepny dzień Harry i ja byliśmy na okładkach gazet.Na tt fanki zaczęły się pytac kim jestem.Harry odpowiedzial im z radoscia że jestem jego dziewczyną.Od razu dziewczyny zaczęły mnie folowowac i pisac ze jestem ładna i że życzą mi i Hazzie szczęścia <3
t pzyjaciołka:Fajnie ;D Nadal jestescie razem wiesz ze sie ciesze razem z toba
Ty:No wiem
Marchewa i Kaia <3
Ty:No to tak...
Był to wtorek 18 października miałam wtedy ranną zmianę.Na teren placówki wbiegł pewien chłopak zamykając za sobą furtkę ,za którą stało mnóstwo piszczących dziewczyn.Brunet podbiegł do mnie smutny i powiedział:Mam problem!
Na chwilę mnie zatkało, ponieważ był to jeden z pięciu chłopaków z One Direction.Nagle poczułam jak się rumienię .W końcu mu odpowiedziałam: Jaki problem ?
H:Mój kot...Dusty...uciekł.
Ty:Kiedy uciekł?
H:Dzisiaj.
Ty: Przykro mi,ale jeszcze dzisiaj żaden kot tu nie trafił.
H:Pomoże mi pani?Muszę go znaleź.
Ty:Obiecuje że jeśli się znajdzie zgłosimy się do pana.
H:Ale...ale...ja chce miec go dzisiaj dawno go nie widiziałem...Tęsknie za nim...
Ty:Powiem koledze pojeździ po okolicach...
H:Ale...ja bym wolał żeby ...to pani mi pomogła go szuka...;)
Ty:No dobrze.Kończę pracę za pół godziny ,jeśli chce pan to...
H:Nie tam żaden pan jestem Harry.:)
Ty:Miło mi jestem (t.i.).Jeśli chcesz to możesz poczekac tam w tym domku(i wskazałam mały budynek),a jeśli chcesz to pojedź do domu.
H:Wolę poczekac :)Dzięki że mi pomagasz :)
Ty:Jeszcze nie masz za co dziekowac :)
Uśmiechnęłam się do niego i poszłam nakarmic zwierzątka...
Moja zmiana się skończyła i wtedy poszłam do Hazzy.Wyruszylismy na pozukiwania.Kiedy tak spacerowaliśmy między domkami dużo rozmawialiśmy ze sobą.Wtedy poczułam ,że jest on moją bratnią duszą.Nawet zapomniałam ,że jest on sławny.W końcu znaleźliśmy zgubę i wtedy rozradowany Hazza mnie pocałował.Oczywiście odwzajemniłam pocałunek, bo poczułam chemie między nami.Coś zaiskrzyło!Kiedy skończyliśmy sie całowac zawstydzony Harry przeprosił mnie.
Ty:Nie masz za co przepraszac.Gdybym nie chciała Cię pocałowac odepchnęłabym cie:)
H:To dobrze.Bardzo mi się podobasz.Czy jest szansa że ty też coś do mnie czujesz?
Ty:Szczerze...
H:Wiedziałem że nie! Jaki ja jestem głupi!!!
Ty:Przestań podobasz mi się z całego zespołu ty zwróciłeś moją uwagę najbardziej!!!!
Powiedziałam to po czym go pocałowałam.Złapaliście się za ręce i posZliście w stronę domu Hazzy.
H:(t.i.) daleko mieszkasz może przenocowałabyś u mnie ?
Ty:Nie będe tobie przeszkadzała?
H:Oczywiście że nie!
Ty:Sam mieszkasz?
H:Tak sam ale Lou z El i Liam z Danielle i Niall sa u mnie ;D Zayn z Perrie są u siebie w domu :)
Ty:Myślisz że mnie polubią?
H:No pewnie że tak!Od dzisiaj jesteś naszą przyjaciółką!
Ty:Ja myślałam że dla kogos jestem kimś więcej...;D
H:Noo dla mnie jesteś...<3
Przytuliłam go mocno i dałam mu buziaka.Bylismy tak zajęci sobą że nie zauważyliśmy że reporterzy za nami chodzą i robią nam zdjęcia.
Kiedy doszliśmy do domu Harry przedstawił mi wszystkich.Było bardzo fajnie i miło.Wieczorem usiadłam z Harrym na kanapie i oglądaliśmy film.Zasnęliśmy w swoich objęciach.Na nastepny dzień Harry i ja byliśmy na okładkach gazet.Na tt fanki zaczęły się pytac kim jestem.Harry odpowiedzial im z radoscia że jestem jego dziewczyną.Od razu dziewczyny zaczęły mnie folowowac i pisac ze jestem ładna i że życzą mi i Hazzie szczęścia <3
t pzyjaciołka:Fajnie ;D Nadal jestescie razem wiesz ze sie ciesze razem z toba
Ty:No wiem
Marchewa i Kaia <3
sobota, 13 października 2012
wtorek, 7 sierpnia 2012
Bloog
Piszesz swojego bloga.Twoja przyjaciółka ci podsunęła ten pomysł powiedziała ,że masz fajny styl i fajnie śpiewasz i grasz na gitarze.Na tym blogu piszesz porady modowe i wstawiasz filmiki na których grasz na gitarze i śpiewasz.Przeważnie śpiewasz piosenki swojego autorstwa...
Prowadzisz tego bloga już dwa lata. Stałaś się dzięki niemu rozpoznawana na ulicach.Na swoim blogu masz już nagrania z Demi Lovato , Justinem Bieberem , Seleną Gomez ,Lady Gagą i Kristen Stewart .Z Seleną sie polubiłiście i spotykacie się kiedy tylko możecie.Selena obiecała ci że porozmawia z Justinem i on ma ci załatwić spotkanie z 1D.
Pewnego dnia ktos wszedł do twojego pokoju to była Selena z Justinem ,przyszli ci powiedzieć ,że spotkanie z One Direction masz załatwione i że oni przyjada do ciebie dzisiaj o godzinie 15.Jesteś ich wielką fanką dlatego zaczęłaś dziękować Justinowi i Selenie.
Kiedy powiedziałaś o tym swoim rodzicom i bratu zaczęłaś się szykować.Szukałaś swoich najładniejszych różowych rurek , bluzkę z motywem Wielkiej Brytanii z napisem ''I Love One Direction'' ,bejsbolówke i białe converse.Uczesałaś się w koka tak jak zawsze.Zjadłaś śniadanie i wyszłaś na dwór pojezdzic na rowerze.Kiedy jezdziłaś tak po ulicach Londynu wjechałaś do sklepu z najlepszymi ciastkami w mieście.Pomyślałaś ,że chłopaków poczęstujesz ciastkami więc kupiłaś ich dużo........Kiedy wróciłaś do domu była już 14:30. Zaczęłaś się przygotowywać do spotkania z chłopakami.Byłaś bardzo zdenerwowana tym że zaraz u ciebie w domu będzie całe One Direction! Zegar wybił 15 a chłopaków jeszcze nie było.Czekałaś na nich w swoim pokoju tak długo ,że aż zasnęłaś.
''Patrzcie jak ona słodko wygląda jak śpi..."
-''Jak sie wtuliła w koc..!HA HA"
Obudziłaś się słysząc te pogaduchy.
A nad twoim łóżkiem stali:Harry ,Niall ,Liam ,Louis i Zayn.
Ty:Cześć ,przepraszam was ale kiedy na was czekałam przysneło mi się...
Louis:Nie masz za co nas przepraszać to wszystko przez Zayna.
Zayn:Jak to przez mnie ?!
Harry:Ty tak długo układałeś włosy że sam bym zasnął na krześle!
Liam:Dobra chłopaki!Przyszliśmy tutaj na wywiad i nagranie z (t.i.).
Ty:Dobra zaraz zaczynamy.!
Przeprowadziłaś z każdym z chłopaków wywiad.Wszyscy świetnie się bawili.Czułaś się jakbyś ich znała całe życie!
Ty:Dobra!Kto ma ochotę na ciasteczka?!
1D:JA!Ja!Ja!Ja!Ja!
Przyniosłaś im ciasteczka.Wszystkim smakowały.Niall wpadł na pomysł żebyście porobili sobie zdjęcia.Każdemu spodobał się ten pomysł.Zaczeliście robić dziwne miny i pozy.Przy jednym ze zdjeć Harry przytulił się do ciebie i pocałował w policzek po czym zaczęliście się do siebie śmiać.Zrobiliście sobie duużooo zdjęć.
Louis:Jus i Sel mówili że świetnie śpiewasz.Zaśpiewaj coś!
Ty:Na pewno?!
Zayn:Tak na pewno!Śpiewaj!
ty zaczęłaś śpiewać a każdy z chłopaków patrzał się na ciebie z podziwem w oczach.Kiedy skończyłaś ty z 1D zaczęliście wszyscy śpiewać "Call me maybe" i wrzuciliście to na twojego bloga.
To był najwspanialszy dzien w twoim życiu.Ale nie przestałaś spotykać się z One Direction!Cały czas jesteście przyjaciółmi ,ale ty z Harrym kimś więcej...
Prowadzisz tego bloga już dwa lata. Stałaś się dzięki niemu rozpoznawana na ulicach.Na swoim blogu masz już nagrania z Demi Lovato , Justinem Bieberem , Seleną Gomez ,Lady Gagą i Kristen Stewart .Z Seleną sie polubiłiście i spotykacie się kiedy tylko możecie.Selena obiecała ci że porozmawia z Justinem i on ma ci załatwić spotkanie z 1D.
Pewnego dnia ktos wszedł do twojego pokoju to była Selena z Justinem ,przyszli ci powiedzieć ,że spotkanie z One Direction masz załatwione i że oni przyjada do ciebie dzisiaj o godzinie 15.Jesteś ich wielką fanką dlatego zaczęłaś dziękować Justinowi i Selenie.
Kiedy powiedziałaś o tym swoim rodzicom i bratu zaczęłaś się szykować.Szukałaś swoich najładniejszych różowych rurek , bluzkę z motywem Wielkiej Brytanii z napisem ''I Love One Direction'' ,bejsbolówke i białe converse.Uczesałaś się w koka tak jak zawsze.Zjadłaś śniadanie i wyszłaś na dwór pojezdzic na rowerze.Kiedy jezdziłaś tak po ulicach Londynu wjechałaś do sklepu z najlepszymi ciastkami w mieście.Pomyślałaś ,że chłopaków poczęstujesz ciastkami więc kupiłaś ich dużo........Kiedy wróciłaś do domu była już 14:30. Zaczęłaś się przygotowywać do spotkania z chłopakami.Byłaś bardzo zdenerwowana tym że zaraz u ciebie w domu będzie całe One Direction! Zegar wybił 15 a chłopaków jeszcze nie było.Czekałaś na nich w swoim pokoju tak długo ,że aż zasnęłaś.
''Patrzcie jak ona słodko wygląda jak śpi..."
-''Jak sie wtuliła w koc..!HA HA"
Obudziłaś się słysząc te pogaduchy.
A nad twoim łóżkiem stali:Harry ,Niall ,Liam ,Louis i Zayn.
Ty:Cześć ,przepraszam was ale kiedy na was czekałam przysneło mi się...
Louis:Nie masz za co nas przepraszać to wszystko przez Zayna.
Zayn:Jak to przez mnie ?!
Harry:Ty tak długo układałeś włosy że sam bym zasnął na krześle!
Liam:Dobra chłopaki!Przyszliśmy tutaj na wywiad i nagranie z (t.i.).
Ty:Dobra zaraz zaczynamy.!
Przeprowadziłaś z każdym z chłopaków wywiad.Wszyscy świetnie się bawili.Czułaś się jakbyś ich znała całe życie!
Ty:Dobra!Kto ma ochotę na ciasteczka?!
1D:JA!Ja!Ja!Ja!Ja!
Przyniosłaś im ciasteczka.Wszystkim smakowały.Niall wpadł na pomysł żebyście porobili sobie zdjęcia.Każdemu spodobał się ten pomysł.Zaczeliście robić dziwne miny i pozy.Przy jednym ze zdjeć Harry przytulił się do ciebie i pocałował w policzek po czym zaczęliście się do siebie śmiać.Zrobiliście sobie duużooo zdjęć.
Louis:Jus i Sel mówili że świetnie śpiewasz.Zaśpiewaj coś!
Ty:Na pewno?!
Zayn:Tak na pewno!Śpiewaj!
ty zaczęłaś śpiewać a każdy z chłopaków patrzał się na ciebie z podziwem w oczach.Kiedy skończyłaś ty z 1D zaczęliście wszyscy śpiewać "Call me maybe" i wrzuciliście to na twojego bloga.
To był najwspanialszy dzien w twoim życiu.Ale nie przestałaś spotykać się z One Direction!Cały czas jesteście przyjaciółmi ,ale ty z Harrym kimś więcej...
niedziela, 6 maja 2012
Harry
Ty ze swoją przyjaciółką Elanor jesteście nie rozłączne wszystko sobie mówicie.
Pewnego dnia Elanor napisała ci ,że szybko masz przyjść na waszą ulubioną ławkę w parku.Szybko tam pobiegłaś wiedziałaś ,że to coś ważnego.
Ty:Elanor!Co się stało!Mów umieram z ciekawości!
el:(t.i.)Mam chłopaka!
Ty:Jaki on jest?Od kiedy jesteście razem?On tu jest?!
El:Znasz Louisa z 1d?
Ty:No pewnie!Nie gadaj że to on!
El:Tak to on!
Zaczęłyście skakać i piszczeć z radości.
El:Poznasz go za godzinę!
Ty:Ale super!Nawet nie wiesz jak się cieszę ,że ty masz chłopaka!Jak się poznaliście?
Elanor wszystko ci opowiedziała.
Ty:Chodzmy do mnie!Zjemy obiad...
El:No dobra!
Poszłyście do ciebie zjadłyście obiad.Nagle do Elanor przyszedł sms.
El:O to Louis!Czeka w kawiarence!
Ty:No to szybko chodzmy!
Poszłyście do kawiarenki.
Ty:Cześć,jestem (t.i.).
Lou:Cześć!Chyba wiesz jak się nazywam ,co?
Ty:Tak :)
Usiedliście.Rozmawialiście wszyscy.Było fajnie.Nagle do Lou ktoś zadzwonił.
Lou:Halo!O cześć harry co robisz?
Hazz:Nic może przyjedziesz do mnie?
Lou:Nie mogę jestem na randce z moją dziewczyną i jej przyjaciółką!
Hazz:Z przyjaciółką...Ciekawe..Ładna jest?
Lou:Tak!Lepiej zobacz ją na własne oczy!
Hazz:Dobra!
Skończyli gadać.
El do Louisa:Kto to był?
Lou:Harry .zaraz tu będzie.(Teraz mówi do ciebie)Pytał o ciebie.
Ty:O mnie?
Lou:Tak o ciebie!
Usłyszeliście krzyk Hazzy:Cześć!
Usiadł obok ciebie.
Harry do ciebie:Jestem Harry.
Ty:Jestem (t.i.)
Hazz:Ładne imię.
Uśmiechnął się do ciebie.
Rozmawialiście.Zauważyłaś ,ze jest już pózno.
Ty:Ja już muszę iść!Przepraszam!
Harry;Ja ciebie odprowadzę!Poczekaj!
Harry odprowadził cię do domu.Stanęliście przy drzwiach.Harry nachylił się w twoją stronę robiąc dziubek.trochę się odchyliłaś w drugą stronę.Harry się mocno odsunął i zaczął przepraszać ty mu przerwałaś namiętnym pocałunkiem.
Harry:O rany...
Ty:Było aż tak zle?
Harry:Nie!Było bosko!
Dałaś mu jeszcze jednego buziaka po czym weszłaś do domu.
Od tej chwili jesteście parą...
~marchewa
Pewnego dnia Elanor napisała ci ,że szybko masz przyjść na waszą ulubioną ławkę w parku.Szybko tam pobiegłaś wiedziałaś ,że to coś ważnego.
Ty:Elanor!Co się stało!Mów umieram z ciekawości!
el:(t.i.)Mam chłopaka!
Ty:Jaki on jest?Od kiedy jesteście razem?On tu jest?!
El:Znasz Louisa z 1d?
Ty:No pewnie!Nie gadaj że to on!
El:Tak to on!
Zaczęłyście skakać i piszczeć z radości.
El:Poznasz go za godzinę!
Ty:Ale super!Nawet nie wiesz jak się cieszę ,że ty masz chłopaka!Jak się poznaliście?
Elanor wszystko ci opowiedziała.
Ty:Chodzmy do mnie!Zjemy obiad...
El:No dobra!
Poszłyście do ciebie zjadłyście obiad.Nagle do Elanor przyszedł sms.
El:O to Louis!Czeka w kawiarence!
Ty:No to szybko chodzmy!
Poszłyście do kawiarenki.
Ty:Cześć,jestem (t.i.).
Lou:Cześć!Chyba wiesz jak się nazywam ,co?
Ty:Tak :)
Usiedliście.Rozmawialiście wszyscy.Było fajnie.Nagle do Lou ktoś zadzwonił.
Lou:Halo!O cześć harry co robisz?
Hazz:Nic może przyjedziesz do mnie?
Lou:Nie mogę jestem na randce z moją dziewczyną i jej przyjaciółką!
Hazz:Z przyjaciółką...Ciekawe..Ładna jest?
Lou:Tak!Lepiej zobacz ją na własne oczy!
Hazz:Dobra!
Skończyli gadać.
El do Louisa:Kto to był?
Lou:Harry .zaraz tu będzie.(Teraz mówi do ciebie)Pytał o ciebie.
Ty:O mnie?
Lou:Tak o ciebie!
Usłyszeliście krzyk Hazzy:Cześć!
Usiadł obok ciebie.
Harry do ciebie:Jestem Harry.
Ty:Jestem (t.i.)
Hazz:Ładne imię.
Uśmiechnął się do ciebie.
Rozmawialiście.Zauważyłaś ,ze jest już pózno.
Ty:Ja już muszę iść!Przepraszam!
Harry;Ja ciebie odprowadzę!Poczekaj!
Harry odprowadził cię do domu.Stanęliście przy drzwiach.Harry nachylił się w twoją stronę robiąc dziubek.trochę się odchyliłaś w drugą stronę.Harry się mocno odsunął i zaczął przepraszać ty mu przerwałaś namiętnym pocałunkiem.
Harry:O rany...
Ty:Było aż tak zle?
Harry:Nie!Było bosko!
Dałaś mu jeszcze jednego buziaka po czym weszłaś do domu.
Od tej chwili jesteście parą...
~marchewa
sobota, 5 maja 2012
Hazza
Dzisiaj ostatni dzień szkoły wiedziałaś,że któryś z twoich najlepszych przyjaciół zrobi impreze ale nie wiedziałaś jeszcze który.Poszłaś do szkoły po drodze jak codziennie spotkałaś się z Twoimi przyjaciółmi Liamem ,Louisem,Zaynem,Niallem i Harrym.
Ty:Cześć chłopaki!
Chłopaki:Cześć (t.i.)!
Harry do ciebie:Przyjdziesz do mnie dzisiaj na przyjacielską imprezkę?
Ty:No pewnie!
Zayn:Ja nie jestem pewien czy będę może dzisiaj już wyjadę nad morze ze swoją dziewczyną...
Ty:Zayn a kiedy ty ją nam przedstawisz?
Liam:Może dzisiaj do Hazzy przyjdziesz z nią?
Zayn:Jeśli Harry się zgodzi...
Harry:Tak przyjdz z nią!
Louis:Ja na pewno będę!
Ty:No nie mogło by ciebie tam zabraknąć!
Lou:Dziękuje!
Niall:Ja też będę na pewno!
Harry:A ty Liam?
Liam:Tak będę!
Harry:No to jeszcze Zayn i będziemy wszyscy!
Doszliście do szkoły.Na matematyce w ławce siedzisz z Harrym więc wiedziałaś, że jak co lekcje będzie cię zagadywał.Zaczęła się lekcja.Na początku nikt się nie odzywał ,ale po chwili zaczęło się.Dostałaś karteczkę od Hazzy z napisem:''Na imprezę ubierz te twoje różowe rurki i do tego tą czarną marynarkę ;*''
Na wszystkich lekcjach były wariacje.Ucieszyłaś się kiedy mogłaś już iść do domu.Harry podał ci jak masz wyglądać na tej imprezie ze szczegółami.Miałaś nie całą godzinę żeby się przygotować.
Kiedy tam dotarłaś pod domem Hazzy było pełno paparazzi.Dobrze ,że mieliście swoje klucze do każdego z waszych domów. Otworzyłaś drzwi kluczem zaczęłaś szukać Hazzy.Kiedy szłaś do góry ktoś cię czymś uderzył w głowę ty upadłaś.Zemdlałaś.kiedy się obudziłaś nad tobą stał Niall.
Niall:No w końcu się obudziłaś!Przepraszam myślałem ,że to jakiś z paparazzi.
Ty:Tak jakiś paparazzi miał klucze do domu Hazzy...Ale nic się nie stało :)
Wstałaś i nagle upadłaś.
Zayn:Nie masz siły!Nie możesz chodzić!Harry!
Ty:Po co wołasz Harrego?
Zayn:Żeby ciebie wziął na ręce i przeniósł na dół!
Ty:Nie po co!Ja sama zejdę!
Harry:O co chodzi?
Zayn:Musisz wziąść (t.i.) na ręce i zejść na dół ,bo ona nie może wstać!
Ty:Nie musisz!
Harry podszedł do ciebie.Wasze twarze dzieliło tylko jakieś 2 cm od siebie.
Harry:Mała ja ciebie wezmę!
Ty:Nie!
Harry wziął cię na ręce i schodził po schodach.
Ty:Czemu powiedziałeś Mała do mnie?Jesteśmy w tym samym wieku!
Harry:Spodobało mi się tak!Od dzisiaj jesteś dla mnie mała.
Kidy zeszliście harry położył cię na łóżko a ty zaraz usiadłaś.Nagle zadzwonił ktoś do drzwi.
Hazza:Poczekaj chwilę zaraz przyjdę.
Ty:Nigdzie nie pójdę ;)
Harry poszedł otworzyć drzwi a tam byli reporterzy.
Reporter:Czy tamta dziewczyna to twoja nowa?Od kiedy jesteście razem?Jak się nazywa?
Usłyszałaś to.Poczułaś się na siłach więc wstałaś i pobiegłaś tam.Reporterzy robili tobie zdjęcia.Krzyknęłaś :Od walcie się od Harrego!
I zatrzasnęłaś drzwi.Po czym Harry powiedział:Dziękuje ci.
I ciebie przytulił.Poczułaś jego dłonie na twoim ciele w tej chwili poczułaś coś do niego-Jednak to prawda ty go kochasz ,ale nie jak przyjaciela tylko kogoś więcej.
Harry:Mała ,chodz do chłopaków.
Ty:No to chodzmy.
Nie chciałaś go puścić ale jednak musiałaś.Kiedy weszliście do pokoju chłopacy grali w Pytanie czy Zadanie?
Usiedliście obok nich.Graliście długo.Nagle Louis zadał ci pytanie:Pytanie czy Zadanie?
ty:Pytanie.
Lou:Kochasz Hazzę?
Ty: No pewnie!Tak jak każdego z was!
Louis:Ale nie tak!Tak zupełnie inaczej...
Uśmiechnął się podejrzanie i spojrzał na Ciebie.
Ty:Yyy...
Nie wiedziałaś co powiedzieć.
Ty:Nie...
SKŁAMAŁAŚ! Musiałaś skłamać jeśli by się okazało że harry nic do ciebie nie czuje?Poszłaś do kkuchni napić się soku.Za tobą wszedł Louis.
Louis:Naprawdę?
Ty:O co ci chodzi?
Lou: Naprawdę nic nie czujesz do Harrego? Przecież widzę jak na niego patrzysz.
Ty:To tak łatwo to zauważyć?No Nie!
Tak głośno krzyknęłaś ,że chłopaki zerwali się z siedzeń i przybiegli a w tym czasie Lou szybko zbił szklankę.
Niall:Co się stało?
Lou:Spadła mi szklanka.Sorki Harry.
Harry:Nic się nie stało.
Zayn:(t.i.) dlaczego krzyknęłaś?
W tej chwili zauważyłaś też że Lou Szybko się pociął na ręce nożem.
Ty:Louis się pokaleczył...
Louis:No ale nie musisz się tak tym przejmować to tylko zadrapanie.
Poszliście z kuchni do pokoju.
Harry:Może teraz obejrzymy jakiś film?
Zayn:Dobra.Ale jaki?
Louis:Ja wiem!Może horror?
Harry:(t.i.)chcesz obejrzeć horror?
Ty:Może być...
Usiedliście na kanapie i zaczęliście oglądać.
Wszyscy zasnęli oprócz ciebie i Harrego.Obok ciebie siedział chrapiący Niall i Louis oparty o twoje ramię.
Harry:Wygodnie ci tak?
Ty:Nie za bardzo.;)
Harry:Może przebudze ich niech pójdą na górę spać?
Ty:Niee.Ta słodko śpią.
I w tej chwili zaczęliście się tak głośno śmiać że obudziliście wszystkich.
Liam:O co wam teraz chodzi?
Niall:No właśnie?!
Louis się nie odezwał tylko do ciebie uśmiechnął. Ale za chwilę powiedział do Nialla: Chodz na góre spać.
Niall:Dlaczego?
Lou:Chodz!
Niall powiedział do reszty:Chodzcie też!
Wszyscy poszli tylko nie Harry i ty.Harry przysunął się do ciebie i powiedział.
Harry:Naprwdę mnie nie kochasz... ale tak inaczej?
Ty:Yyy...
Harry:Dobra już wiem.Oszczędz mi tego.Ale ja ciebie kocham!Szkoda ,że ty tego nie odwzajemniasz...
Przerwałaś mu gorącym całusem.
Harry:Przecież nic do mnie nie czujesz a ten pocałunek...
Ty:Harry ja ciebie kocham!
Harry:Przecież powiedziałaś wtedy ,że nie...
Ty:Bo bałam się ,że tego uczucia nie odwzajemniasz ...
Harry:(t.i.)będziesz moją dziewczyną?
Ty:No pewnie!
Pocałowaliście się.
Od teraz jesteście idealną parą...
Liam
Było ciepło więc postanowiłaś pojechać na działkę.Żadna z twoich przyjaciółek nie mogła z tobą jechać ,ponieważ były zajęte.Pojechałaś sama.Kiedy byłaś na miejscu położyłaś się na leżaku,założyłaś słuchawki i zaczęłaś słuchać piosenek One Direction.Nawet nie wiedziałaś kiedy zasnęłaś.Obudziły cię straszne wrzaski zza płotu.Wstałaś i zobaczyłaś tam piątkę chłopaków w ciemnych okularach.
Krzyknęłaś: Hej! Można trochę ciszej!
Jeden z chłopaków podszedł do płotu i powiedział:Przepraszamy,ale nie możemy się dogadać w sprawie koloru ścian w naszym domku.
Ty:A jakie macie kolory?
Następny chłopak podszedł do płotu i powiedział:Mamy niebieski,żółty,czerwony i fioletowy.
Ty:Pomalujcie na wszystkie kolory!
Wszyscy chłopcy:Dobra!
Ty się zaśmiałaś i poszłaś włączyć piosenki 1D ale tym razem na DVD.Zaczęłaś po cichu śpiewać.Kiedy zaczęła lecieć piosenka Moments zaczęłaś płakać ;(.Ale założyłaś okulary przeciw słoneczne i poszłaś na zewnątrz.Jeden z chłopaków zauważył ,że płaczesz i podbiegł do ciebie i zapytał:Cos się stało?
Nagle spadły ci okulary a ten chłopak kiedy je podnosił spadły mu jego.
Ty: O Rany! To nie jest możliwe!
Chłopak:No nie!Mogłem te okulary przyczepić na taśmę do głowy!
Ty:jesteś Liam? Ja jestem (t.i.)
Laim:Tak to ja.Ładne imię.Jesteś Polką? Prawda?
Ty:Tak jestem.Skąd wiesz?Chyba dobrze mówię po angielsku ,co?
Liam: Tak i to bardzo.Poznałem po urodzie .♥
Zrobiłaś się cała czerwona.
Harry:Hej! Liam głupi jesteś!Zaproś ją na obiad ja gotuję!
Liam:(do ciebie)Jeśli nie przyjdziesz Harry strasznie się wkurzy!
Ty:No to idę!
Zjedliście razem nie tylko obiad ale i kolację.Siedzieliście razem do rana.Graliście w butelkę.Dostałaś zadanie od Nialla :''musisz pocałować Liama''.Spojrzałaś na niego.Chłopcy zaczęli krzyczeć ''Nie w policzek usta,usta!''
Liam-Jeśli tego nie zrobimy oni się obrażą na cały świat!
Pocałowaliście się i w tym momencie coś zaiskrzyło pomiędzy wami.
Na drugi dzień zjedliście jeszcze razem śniadanie.
Kiedy już skończyliście powiedziałaś:
Ty:Muszę już iść!Dziękuje za wszystko!Pa chłopaki!
Chłopaki:Pa (t.i.)!
Harry do Liama: Liam biegnij za nią!
Liam zaczął biec za tobą.I w końcu cię dogonił i powiedział:Poczekaj!
Ty:Coś się stało?
Liam: Wczoraj po tym pocałunku...
Ty:Pewnie chcesz mi powiedzieć ,że...
Liam:KOCHAM CIĘ!Chcesz być moją dziewczyną?
Ty:Tak!!!
Pocałowaliście się...I jesteście razem.
~Marchewa
Krzyknęłaś: Hej! Można trochę ciszej!
Jeden z chłopaków podszedł do płotu i powiedział:Przepraszamy,ale nie możemy się dogadać w sprawie koloru ścian w naszym domku.
Ty:A jakie macie kolory?
Następny chłopak podszedł do płotu i powiedział:Mamy niebieski,żółty,czerwony i fioletowy.
Ty:Pomalujcie na wszystkie kolory!
Wszyscy chłopcy:Dobra!
Ty się zaśmiałaś i poszłaś włączyć piosenki 1D ale tym razem na DVD.Zaczęłaś po cichu śpiewać.Kiedy zaczęła lecieć piosenka Moments zaczęłaś płakać ;(.Ale założyłaś okulary przeciw słoneczne i poszłaś na zewnątrz.Jeden z chłopaków zauważył ,że płaczesz i podbiegł do ciebie i zapytał:Cos się stało?
Nagle spadły ci okulary a ten chłopak kiedy je podnosił spadły mu jego.
Ty: O Rany! To nie jest możliwe!
Chłopak:No nie!Mogłem te okulary przyczepić na taśmę do głowy!
Ty:jesteś Liam? Ja jestem (t.i.)
Laim:Tak to ja.Ładne imię.Jesteś Polką? Prawda?
Ty:Tak jestem.Skąd wiesz?Chyba dobrze mówię po angielsku ,co?
Liam: Tak i to bardzo.Poznałem po urodzie .♥
Zrobiłaś się cała czerwona.
Harry:Hej! Liam głupi jesteś!Zaproś ją na obiad ja gotuję!
Liam:(do ciebie)Jeśli nie przyjdziesz Harry strasznie się wkurzy!
Ty:No to idę!
Zjedliście razem nie tylko obiad ale i kolację.Siedzieliście razem do rana.Graliście w butelkę.Dostałaś zadanie od Nialla :''musisz pocałować Liama''.Spojrzałaś na niego.Chłopcy zaczęli krzyczeć ''Nie w policzek usta,usta!''
Liam-Jeśli tego nie zrobimy oni się obrażą na cały świat!
Pocałowaliście się i w tym momencie coś zaiskrzyło pomiędzy wami.
Na drugi dzień zjedliście jeszcze razem śniadanie.
Kiedy już skończyliście powiedziałaś:
Ty:Muszę już iść!Dziękuje za wszystko!Pa chłopaki!
Chłopaki:Pa (t.i.)!
Harry do Liama: Liam biegnij za nią!
Liam zaczął biec za tobą.I w końcu cię dogonił i powiedział:Poczekaj!
Ty:Coś się stało?
Liam: Wczoraj po tym pocałunku...
Ty:Pewnie chcesz mi powiedzieć ,że...
Liam:KOCHAM CIĘ!Chcesz być moją dziewczyną?
Ty:Tak!!!
Pocałowaliście się...I jesteście razem.
~Marchewa
piątek, 4 maja 2012
Niall
Tego dnia miałaś doła.Nic ci nie wychodziło ,a twój chłopak Niall wróci dopiero za tydzień.Pod wieczór poszłaś do przyjaciółki.Kiedy wróciłaś do domu była już 22.Chciałaś już kłaść się spać ale usłyszałaś z dołu czyjeś gwizdanie.Szybko zeszłaś na dół.Kiedy ujrzałaś tam Nialla rzuciłaś się na niego i zaczęłaś dawać buziaki.
Niall:(t.i.)ja też sie cieszę że cie widze!Ale jestem...
Nie dałaś mu dokończyć zdania.
Ty:Tak wiem!Na co masz ochotę?
Niall:Mmmm może na zwyczajne kanapki.
Ty:Myślałam że będziesz wolał coś innego...
Niall:Nie!Tych twoich kanapek strasznie mi brakowało!
Podszedł do ciebie i pocałował...
Niall:(t.i.)ja też sie cieszę że cie widze!Ale jestem...
Nie dałaś mu dokończyć zdania.
Ty:Tak wiem!Na co masz ochotę?
Niall:Mmmm może na zwyczajne kanapki.
Ty:Myślałam że będziesz wolał coś innego...
Niall:Nie!Tych twoich kanapek strasznie mi brakowało!
Podszedł do ciebie i pocałował...
Louis
Była ładna pogoda na dworzu.Chciałaś się wybrać nad morze ze swoim chłopakiem Louisem.Ale Lou nie miał czasu więc pojechałaś sama.Chłopcy dzisiaj mieli kręcić teledysk.było ci trochę smutno ,że przy tobie nie ma Louisa ale cieszyłaś się jego szczęściem.Kiedy dojechałaś nad morze na plaży zauważyłaś chłopaków z 1D i Louisa!Lou od razu jak cię zauważył przybiegł do ciebie i powiedział:
Lou:Cześć!Dobrze że jesteś!Pomożesz nam.
Ty:W czym?Ja?
Lou:Tak ty!Chodz!
Poszłaś za Louisem.Reżyser ich teledysku wyjaśnił ci ,ze dziewczyna która miała wystąpić w teledysku zachorowała i ty ją zastąpisz.Cały dzień spędziłaś na plaży z Louisem...x3
~Marchewa
Lou:Cześć!Dobrze że jesteś!Pomożesz nam.
Ty:W czym?Ja?
Lou:Tak ty!Chodz!
Poszłaś za Louisem.Reżyser ich teledysku wyjaśnił ci ,ze dziewczyna która miała wystąpić w teledysku zachorowała i ty ją zastąpisz.Cały dzień spędziłaś na plaży z Louisem...x3
~Marchewa
Harry
Do twojej klasy doszedł nowy chłopak-Harry Styles.On był twoim idolem tak jak i innych dziewczyn z twojej klasy ale ty starałaś się go traktować jak zwykłego kolegę, bo sam o to prosił.Inne dziewczyny biegały za nim ,robiły mu zdjęcia itp.Widać było ,że ma tego dosyć.Nawet na jednej z lekcji nauczycielka poprosiła Harrego o autograf dla córki.Było ci go szkoda więc pewnego dnia odważyłaś się do niego podejść i powiedziałaś wszystkim dziewczynom które obok niego stały:''Dziewczyny odczepcie się od Harrego .Dzisiaj jest tylko mój.''Dziewczyny odeszły a ty odwróciłaś się do niego i powiedziałaś:
Ty:Nie musisz dziękować.
Harry:Dlaczego powiedziałaś że dzisiaj jetem tylko twój?
Ty:Bo inaczej by sobie nie poszły.a teraz muszę iść, jeśli się spóznię dostanę ochrzan od nauczyciela.
Harry:Przyjdz tutaj na następnej przerwie!
Ale ty tego już nie słyszałaś.Na następnej przerwie usiadłaś ze swoją przyjaciółką na korytarzu.Zauważyłaś ,że wokół Hazzy kręcą się te same dziewczyny.Nagle Harry podbiegł do ciebie i powiedział do fanek:To jest moja dziewczyna!Odczepcie się ode mnie!
Ty:Tak lepiej się odczepcie!
Tamte dziewczyny odeszły.Twoja przyjaciółka też bo stwierdziła ,że musicie pogadać.
Ty:Dziewczyna?O co tutaj chodzi!?
Harry:Chodzi o to ,że przez ten cały czas ja ciebie obserwowałem.(t.i.) podobasz mi się chcesz być moją dziewczyną?
Ty:tak!
Od tego czasu jesteście razem.
~Marchewa
Ty:Nie musisz dziękować.
Harry:Dlaczego powiedziałaś że dzisiaj jetem tylko twój?
Ty:Bo inaczej by sobie nie poszły.a teraz muszę iść, jeśli się spóznię dostanę ochrzan od nauczyciela.
Harry:Przyjdz tutaj na następnej przerwie!
Ale ty tego już nie słyszałaś.Na następnej przerwie usiadłaś ze swoją przyjaciółką na korytarzu.Zauważyłaś ,że wokół Hazzy kręcą się te same dziewczyny.Nagle Harry podbiegł do ciebie i powiedział do fanek:To jest moja dziewczyna!Odczepcie się ode mnie!
Ty:Tak lepiej się odczepcie!
Tamte dziewczyny odeszły.Twoja przyjaciółka też bo stwierdziła ,że musicie pogadać.
Ty:Dziewczyna?O co tutaj chodzi!?
Harry:Chodzi o to ,że przez ten cały czas ja ciebie obserwowałem.(t.i.) podobasz mi się chcesz być moją dziewczyną?
Ty:tak!
Od tego czasu jesteście razem.
~Marchewa
Zayn
Był śmingus-dyngus, i dlatego nie miałaś zamiaru wyjść z domu ciotki Cloue, ponieważ nienawidzisz tego dnia.Jednak za namową ciotki i pięknej pogody zmieniłaś zdanie.Postanowiłaś wybrać się na pobliską plażę.Wzięłaś koc i inne potrzebne rzeczy i ruszyłaś na plażę.Gdy tam dotarłaś plaża była praktycznie pusta, wokół ciebie latała tylko piątka przystojniaków.Trochę cie wkurzali bo chciałaś w spokoju poleżeć i posłuchać muzyki.A oni latali w koło krzycząc - Berek! Berek!. Normalne dzieci pomyślałaś,ale ładni.Gdy już prawie usnęłaś przebudził cię nagły chlusk wody.Oczywiście był to jeden z sąsiadów z plaży, lubiącym zabawę w berka.Wstałaś i krzyknęłaś-MORZECIE SIĘ USPOKOIĆ JA TU PRÓBUJĘ ODPOCZYWAĆ!W tedy Zayn bo tak miał na imię (raczył ci się przedstawić) podszedł i zaczął przepraszać.Zapytał czy mógł by naprawić szkodę.To był dla ciebie niezły moment żeby poderwać go, ponieważ wpadł ci w oko od początku.Postanowiłaś zadziałać i poprosiłaś aby był twoją złotą rybką, a ty jego rybakiem.Jego zadaniem było spełnić twoje 3 życzenia.On oczywiście się zgodził.Nie miał wyjścia.: )
Lista życzeń
1.Cały dzień w jego towarzystwie.
2.Wieczorna dyskoteka przy plaży.
3.A później noc spędzona na plaży i rozmowy.
Wszystkie życzenia spełniły się w 100%. Następnego dnia rano obudziłaś się myśląc że to był sen.Kiedy jak co rano szłaś przed dom po gazetę przeżyłaś Szok!Na okładce gazety ,,News'' było twoje zdjęcie z Zaynem a powyżej nagłówek ,,Zayn z One Direction i jego nowa dziewczyna''.To było jak sen dopiero teraz zrozumiałaś że jest to sławny piosenkarz i że to właśnie ty jesteś w nim zakochana.Wcześniej nie słyszałaś o 1D bo nie słuchasz tego rodzaju muzyki.Gdy weszłaś do domu twój Zayn siedział na kanapie w twoim pokoju z bukietem róż i czekoladkami.To nie był sen i od tego czasu byliście razem.
~Kaia.
Lista życzeń
1.Cały dzień w jego towarzystwie.
2.Wieczorna dyskoteka przy plaży.
3.A później noc spędzona na plaży i rozmowy.
Wszystkie życzenia spełniły się w 100%. Następnego dnia rano obudziłaś się myśląc że to był sen.Kiedy jak co rano szłaś przed dom po gazetę przeżyłaś Szok!Na okładce gazety ,,News'' było twoje zdjęcie z Zaynem a powyżej nagłówek ,,Zayn z One Direction i jego nowa dziewczyna''.To było jak sen dopiero teraz zrozumiałaś że jest to sławny piosenkarz i że to właśnie ty jesteś w nim zakochana.Wcześniej nie słyszałaś o 1D bo nie słuchasz tego rodzaju muzyki.Gdy weszłaś do domu twój Zayn siedział na kanapie w twoim pokoju z bukietem róż i czekoladkami.To nie był sen i od tego czasu byliście razem.
~Kaia.
poniedziałek, 30 kwietnia 2012
Louis
Było gorąco ,ale ty nie miałaś rzadnych czystych szortów więc założyłaś swoje podwijane różowe rurki swoją ulubioną bluzkę w paski i trampki.Poszłaś pozwiedzać Londyn (byłaś u cioci). Poszłaś do lodziarni swojej cioci.
Ty: Ciociu mogę ci w czymś pomóc? Strasznie mi się nudzi.
Twoja ciocia: No dobra. Stań tutaj a ja gdzieś szybko pójde za pół godzinki będę. Paa!
Stanęłaś tam gdzie kazała ci twoja ciocia.
Nagle do lodziarni wchodzi pięć chłopaków.Ale tak cię raziło słońce ,że nie widziałaś ich twarzy.
Podchodzą do ciebie i jeden mówi:Hej śliczna znasz swój numer telefonu na pamięć ?
Ty: Nie znam cię więc odpowiedz brzmi:nie.
Nagle zobaczyłaś ich twarze to chłopaki z One Direction ,a to powiedział do ciebie Zayn!
Ty: O przepraszam! nie wiedziałam ,że to wy!
Harry: Nie musisz nas przepraszać po prostu wez od nas zamówienie!
Niall: To ja chcę lody czekoladowe z posypką i bitą śmietaną ,ale muszą być wieeelkie!
Ty: Hahaah Dobra!
Zayn: Ja chcę lody o smaku śmietankowym.
Harry: Ja chcę czekoladowe z truskawką na górze.
Liam: JA truskawkowe.
Ty: A ty?
pokazujesz na Louisa.
Lou: A no tak! JA! Zampatrzyłem się w kogoś...
Ty: Na kogo?
Lou:Yyyy na nikogo! Ja chcę lody czekoladowe!
Ty poszłąś do kuchni a chłopcy zaczeli wypytywać Louisa na kogo on tak patrzył.
Harry: No powiedz jesteśmy przyjaciółmi!
Louis: No dobra! podoba mi się ta dziewczyna która tu pracuje!
Zayn: Ale to ja ją zapytałem o numer pierwszy!
Liam: Wez przestań Zayn!Ty ledwo co weszłeś i zapytałeś ją o numer!
Zayn: No fakt...ALe...
Zayn dalej nic nie mówił ,bo ty przyszłaś już z kuchni.
Ty: Proszę tu są wasze lody...
Harry: Jak masz na imię?
Ty: Jestem (twoje imię )
Louis: Tak bardzo ładne x3
Harry:Słuchaj za tydzień robimy impreze przyjdziesz?
Ty: Ja? Naprawdę?
Zayn:Tak będzie nam naprawdę miło.A zwłaszcza Lou...
Liam walnął Zayna z całej siły w brzuch.Ty dziwnie się na nich spojrzałaś i odwróciłaś się w stronę Hazzy i Lou.
Lou: No to my już idziemy...Miło było cię poznać.
Ty: Mi was też.
Chłopaki: Papa!
Ty:Pa!
Od tego czasu chłopacy przychodzą do ciebie codziennie.
* Tydzień pózniej*
Jest 18 wieczorem chłopacy powiedzieli ci że przyjadą po ciebie o 20.Jesteś przygotowana.Zasnęłaś nagle usłyszałaś dzwonek do drzwi.Zobaczyłaś na zegarek że jest już 20 .Wzięłaś torebkę i pobiegłaś do drzwi.Kiedy otworzyłaś tam stała gromada fanek One Direction które krzyczały:JAK MOGŁAŚ UWIEZĆ NAM LOUISA!TY WIEDZMO!
Ale druga połowa krzyczała :JESTEŚ SUPER!UWIELBIAMY CIĘ!
Nie wiedziałaś o co chodzi. Co to miało znaczyć? Ty uwiezć Louisa mysłałaś ,ze to jakiś żart.Weszłąś na twettera.Zobaczyłąś ,że Louis napisał :''Ona to moja miłość.Jeszcze o tym nie wiem ale ja ją kocham nad życie!''
A fanka na to:''Kim ona jest?''
Louis odpisał:;''To jest twojeimię@''
Ty nie mogłaś w to uwierzyć Louis z 1D napisał ,że cię kocha!Usłyszałaś drugi dzwonek do drzwi.Wiedziałaś ,że to chłopcy bo słyszałaś piski ich fanek.Wybiegłaś z domu rzuciłaś się na Louisa i krzyknęłaś: ''Też Cię kocham!''
po tym dałaś mu czułego całusa w usta.
Ty: Ciociu mogę ci w czymś pomóc? Strasznie mi się nudzi.
Twoja ciocia: No dobra. Stań tutaj a ja gdzieś szybko pójde za pół godzinki będę. Paa!
Stanęłaś tam gdzie kazała ci twoja ciocia.
Nagle do lodziarni wchodzi pięć chłopaków.Ale tak cię raziło słońce ,że nie widziałaś ich twarzy.
Podchodzą do ciebie i jeden mówi:Hej śliczna znasz swój numer telefonu na pamięć ?
Ty: Nie znam cię więc odpowiedz brzmi:nie.
Nagle zobaczyłaś ich twarze to chłopaki z One Direction ,a to powiedział do ciebie Zayn!
Ty: O przepraszam! nie wiedziałam ,że to wy!
Harry: Nie musisz nas przepraszać po prostu wez od nas zamówienie!
Niall: To ja chcę lody czekoladowe z posypką i bitą śmietaną ,ale muszą być wieeelkie!
Ty: Hahaah Dobra!
Zayn: Ja chcę lody o smaku śmietankowym.
Harry: Ja chcę czekoladowe z truskawką na górze.
Liam: JA truskawkowe.
Ty: A ty?
pokazujesz na Louisa.
Lou: A no tak! JA! Zampatrzyłem się w kogoś...
Ty: Na kogo?
Lou:Yyyy na nikogo! Ja chcę lody czekoladowe!
Ty poszłąś do kuchni a chłopcy zaczeli wypytywać Louisa na kogo on tak patrzył.
Harry: No powiedz jesteśmy przyjaciółmi!
Louis: No dobra! podoba mi się ta dziewczyna która tu pracuje!
Zayn: Ale to ja ją zapytałem o numer pierwszy!
Liam: Wez przestań Zayn!Ty ledwo co weszłeś i zapytałeś ją o numer!
Zayn: No fakt...ALe...
Zayn dalej nic nie mówił ,bo ty przyszłaś już z kuchni.
Ty: Proszę tu są wasze lody...
Harry: Jak masz na imię?
Ty: Jestem (twoje imię )
Louis: Tak bardzo ładne x3
Harry:Słuchaj za tydzień robimy impreze przyjdziesz?
Ty: Ja? Naprawdę?
Zayn:Tak będzie nam naprawdę miło.A zwłaszcza Lou...
Liam walnął Zayna z całej siły w brzuch.Ty dziwnie się na nich spojrzałaś i odwróciłaś się w stronę Hazzy i Lou.
Lou: No to my już idziemy...Miło było cię poznać.
Ty: Mi was też.
Chłopaki: Papa!
Ty:Pa!
Od tego czasu chłopacy przychodzą do ciebie codziennie.
* Tydzień pózniej*
Jest 18 wieczorem chłopacy powiedzieli ci że przyjadą po ciebie o 20.Jesteś przygotowana.Zasnęłaś nagle usłyszałaś dzwonek do drzwi.Zobaczyłaś na zegarek że jest już 20 .Wzięłaś torebkę i pobiegłaś do drzwi.Kiedy otworzyłaś tam stała gromada fanek One Direction które krzyczały:JAK MOGŁAŚ UWIEZĆ NAM LOUISA!TY WIEDZMO!
Ale druga połowa krzyczała :JESTEŚ SUPER!UWIELBIAMY CIĘ!
Nie wiedziałaś o co chodzi. Co to miało znaczyć? Ty uwiezć Louisa mysłałaś ,ze to jakiś żart.Weszłąś na twettera.Zobaczyłąś ,że Louis napisał :''Ona to moja miłość.Jeszcze o tym nie wiem ale ja ją kocham nad życie!''
A fanka na to:''Kim ona jest?''
Louis odpisał:;''To jest twojeimię@''
Ty nie mogłaś w to uwierzyć Louis z 1D napisał ,że cię kocha!Usłyszałaś drugi dzwonek do drzwi.Wiedziałaś ,że to chłopcy bo słyszałaś piski ich fanek.Wybiegłaś z domu rzuciłaś się na Louisa i krzyknęłaś: ''Też Cię kocham!''
po tym dałaś mu czułego całusa w usta.
sobota, 28 kwietnia 2012
Harry
Mieszkasz ze swoim chłopakiem Harrym.Całymi dniami u ciebie w domu są chłopaki z 1D.Tobie to nie przeszkadza bo są dla ciebie mili.Pewnego dnia Harry wszedł do domu sam z bukietem róż.
ty: O dla kogo te piękne róże?
harry: Dla mojego całego życia.
Ty: No to gdzie twoja mama?
Harry: O co chodzi?
Ty: No twoim całym życiem jest twoja mama .Przecież się nie myle co?
Harry:Oszalałaś!to ty!
Ty:Od kiedy?
powiedziałaś z uśmiechem na twarzy.
Harry podszedł do ciebie objął cie w talii i powiedział:Od zawsze ,kochanie.
I czule cię pocałował.
ty: O dla kogo te piękne róże?
harry: Dla mojego całego życia.
Ty: No to gdzie twoja mama?
Harry: O co chodzi?
Ty: No twoim całym życiem jest twoja mama .Przecież się nie myle co?
Harry:Oszalałaś!to ty!
Ty:Od kiedy?
powiedziałaś z uśmiechem na twarzy.
Harry podszedł do ciebie objął cie w talii i powiedział:Od zawsze ,kochanie.
I czule cię pocałował.
Harry
Kiedy byłaś mała mieszkałaś w Londynie.Miałaś wiele koleżanek i kolegów. Ale przyjaciela jednego.Razem spędziliście całe dzieciństwo ale w końcu ty z rodziną musieliście wyjechać do Polski...
*pięć lat pózniej*
Masz 15 lat.Całe te 5 lat nie miałaś kontaktu ze swoim przyjacielem Harrym z dzieciństwa.Jest ci bardzo z tego powodu przykro.
* Trzy lata pózniej*
Już masz 18 lat.Mieszkasz sama w dużym domu w Polsce.Lubisz zespół One Direction.Jeden z piątki przystojniaków kogoś ci przypomina ale nie wiesz kogo.Założyłaś szkołę śpiewu i tańca.
Kiedy pewnego wieczora wróciłaś do domu poszłaś zmęczona spać.Rano zeszłaś do kuchni zrobić sobie śniadanie.W lodówce nic nie było więc pojechałaś do sklepu.Wróciłaś do domu z pełnymi torbami.wchodząc do domu śpiewałaś piosenkę 1D WMYB.Położyłaś torby i usłyszałaś kogoś oklaski dobiegające ze schodów.Szybko tam pobiegłaś i zobaczyłaś tam...Harr'ego Stylesa!
Harry: No w końcu cię zobaczyłem!Po tych latach wypiękniałaś!
Ty:My się chyba nie znamy...
Hazza: Jak to nie! Jesteś moją przyjaciółką nie pamiętasz mnie?
Ty: O rany oskie to mój Hazzuś !:)
Harry zbiegł do ciebie i uściskał.
Harry:Nawet nie wiesz jak mi tego brakowało!
Ty: Oj uwierz wiem!
Harry popatrzył na ciebie od dołu do góry
Harry:Kocham cię wiesz?
Ty:Tak ja ciebie też!
Harry uśmiechnął się i powiedział :Ale ja ciebie mocniej!
Ty:O nie ja mocniej kocham ciebie!
Harry: Masz chłopaka?
Ty: Nie
Harry: Chcesz mieć?
Ty:Dawaj jego opis xD
Harry:No więc...Ma on loczki ,zielone oczy no i gra w zespole !Kto to jest?
Ty:Nie wiem!
Harry: Chcesz być moją dziewczyną?
Ty: Ja twoją?TAK!
Hazza przytulił cie i dał buziaka.
Teraz jesteście parą x3
*pięć lat pózniej*
Masz 15 lat.Całe te 5 lat nie miałaś kontaktu ze swoim przyjacielem Harrym z dzieciństwa.Jest ci bardzo z tego powodu przykro.
* Trzy lata pózniej*
Już masz 18 lat.Mieszkasz sama w dużym domu w Polsce.Lubisz zespół One Direction.Jeden z piątki przystojniaków kogoś ci przypomina ale nie wiesz kogo.Założyłaś szkołę śpiewu i tańca.
Kiedy pewnego wieczora wróciłaś do domu poszłaś zmęczona spać.Rano zeszłaś do kuchni zrobić sobie śniadanie.W lodówce nic nie było więc pojechałaś do sklepu.Wróciłaś do domu z pełnymi torbami.wchodząc do domu śpiewałaś piosenkę 1D WMYB.Położyłaś torby i usłyszałaś kogoś oklaski dobiegające ze schodów.Szybko tam pobiegłaś i zobaczyłaś tam...Harr'ego Stylesa!
Harry: No w końcu cię zobaczyłem!Po tych latach wypiękniałaś!
Ty:My się chyba nie znamy...
Hazza: Jak to nie! Jesteś moją przyjaciółką nie pamiętasz mnie?
Ty: O rany oskie to mój Hazzuś !:)
Harry zbiegł do ciebie i uściskał.
Harry:Nawet nie wiesz jak mi tego brakowało!
Ty: Oj uwierz wiem!
Harry popatrzył na ciebie od dołu do góry
Harry:Kocham cię wiesz?
Ty:Tak ja ciebie też!
Harry uśmiechnął się i powiedział :Ale ja ciebie mocniej!
Ty:O nie ja mocniej kocham ciebie!
Harry: Masz chłopaka?
Ty: Nie
Harry: Chcesz mieć?
Ty:Dawaj jego opis xD
Harry:No więc...Ma on loczki ,zielone oczy no i gra w zespole !Kto to jest?
Ty:Nie wiem!
Harry: Chcesz być moją dziewczyną?
Ty: Ja twoją?TAK!
Hazza przytulił cie i dał buziaka.
Teraz jesteście parą x3
sobota, 14 kwietnia 2012
4 Louis
Kiedy przyszłaś ze szkoły twój chłopak Louis zauważył ,że coś się stało
Lou : Kochanie co się stało?
Ty;Pokłóciłam się z przyjaciółką.
Lou: O kogo?
Ty: O ciebiee.
Lou: Jak to o mnie!?
Ty: No tak. Chodzi o to ,że ona powiedziała że ja nie mam dla niej teraz czasu ,bo ciągle jetem z tobą.
Lou: To czemu nigdy nie przychodziła jak ją zapraszałaś?
Ty: No właśnie jej to powiedziałam!
Lou: ???
Ty:Powiedziała ,że nie chciała psuć nam atmosfery.
Lou: Nie długo się pogodzicie zobaczysz będzie dobrze.
Przytuliłaś mocno Louisa i dałaś mu buziaka w policzek. ;**
Lou : Kochanie co się stało?
Ty;Pokłóciłam się z przyjaciółką.
Lou: O kogo?
Ty: O ciebiee.
Lou: Jak to o mnie!?
Ty: No tak. Chodzi o to ,że ona powiedziała że ja nie mam dla niej teraz czasu ,bo ciągle jetem z tobą.
Lou: To czemu nigdy nie przychodziła jak ją zapraszałaś?
Ty: No właśnie jej to powiedziałam!
Lou: ???
Ty:Powiedziała ,że nie chciała psuć nam atmosfery.
Lou: Nie długo się pogodzicie zobaczysz będzie dobrze.
Przytuliłaś mocno Louisa i dałaś mu buziaka w policzek. ;**
3.. Niall
Do twojej klasy doszedł jakiś słodki blondasek .Wiedziałaś ,że on ci kogoś przypomina .Siedziałaś sama w ławce jako jedyna osoba w klasie ,więc pani kazała mu usiąść obok Ciebie.
Niall: Cześć.Jestem Niall Horan.
Ty: cześć.Ja jestem(t.i.) .O boże to ty ten Niall z One Direction!
Niall: Tak ;(
Po tej odpowiedzi Niall zwiesił głowę.
Ty: Co się stało?
Niall: Teraz jak wiesz ,to pewnie będziesz robiła mi foty ,prosiła o autografy i w ogóle.
ty: Niee.Nie bój się .:D
Przytuliłaś go i usiedliście w ławce.Zostaliście przyjaciółmi.
A po dwóch tygodniach parą. xD
Niall: Cześć.Jestem Niall Horan.
Ty: cześć.Ja jestem(t.i.) .O boże to ty ten Niall z One Direction!
Niall: Tak ;(
Po tej odpowiedzi Niall zwiesił głowę.
Ty: Co się stało?
Niall: Teraz jak wiesz ,to pewnie będziesz robiła mi foty ,prosiła o autografy i w ogóle.
ty: Niee.Nie bój się .:D
Przytuliłaś go i usiedliście w ławce.Zostaliście przyjaciółmi.
A po dwóch tygodniach parą. xD
piątek, 13 kwietnia 2012
Zayn
Jesteście z Zaynem parą już od dwóch lat.Nigdy się nie kłóciliście.Raz gdy Zayn jechał w trasę z One Direction zabrał Ciebie ze sobą .Chłopcy przed ostatnim koncertem byli szczęśliwi ,że już niedługo będą w domu ,ale Zayn jakoś nie miał humoru.
Ty: Zayn co się stało?
Zayn: Nic się nie stało.Czemu pytasz?
Ty: Tak dziwnie się zachowujesz.
Zayn: (t.i.)to będzie mój najważniejszy dzień w życiu. A zresztą zobaczysz.
Zayn czule pocałował cię w usta i poszedł z chłopakami na scenę. Ty stałaś za kulisami i obserwowałaś występ chłopaków.Kiedy chłopcy zaczęli śpiewać WMYB Zayn zaprosił cię na scenę ,po czym uklęknął przed tobą i wyciągnął małe pudełeczko i zapytał:
Zayn:(t.i.) będziesz panią Malik?
ty: Tak!
Wykrzyknęłaś i wasze usta się zetknęły.... ;3
Ty: Zayn co się stało?
Zayn: Nic się nie stało.Czemu pytasz?
Ty: Tak dziwnie się zachowujesz.
Zayn: (t.i.)to będzie mój najważniejszy dzień w życiu. A zresztą zobaczysz.
Zayn czule pocałował cię w usta i poszedł z chłopakami na scenę. Ty stałaś za kulisami i obserwowałaś występ chłopaków.Kiedy chłopcy zaczęli śpiewać WMYB Zayn zaprosił cię na scenę ,po czym uklęknął przed tobą i wyciągnął małe pudełeczko i zapytał:
Zayn:(t.i.) będziesz panią Malik?
ty: Tak!
Wykrzyknęłaś i wasze usta się zetknęły.... ;3
Mój pierwszy imagin
Jesteście z Liamem od dawna przyjaciółmi. Liam zawsze potrafił rozśmieszyć cię do łez.Jego rodzice ciebie bardzo lubią i nawet chcieli żebyście byli parą! Jednak woleliście zostać przyjaciółmi .Brakowało ci Liama kiedy wyjechał w trasę z One Direction. W dzień kiedy mieli wrócić Liam napisał, że nie masz przyjeżdżać na lotnisko, bo on nie chce już być twoim przyjacielem... SmS był dłuższy ale ty nie chciałaś już go dalej czytać.Byłaś sama w domu i nikt nie mógł cię teraz wesprzeć. Właśnie sobie uświadomiłaś ,że kochasz Liama ale inaczej niż jak przyjaciela. Nagle usłyszałaś dzwonek do drzwi.Kiedy je otworzyłaś stał tam Liam z wielkim bukietem róż.
Ty:Co tutaj robisz? Przecież nie chcesz już być moim przyjacielem.
Liam: Nie przeczytałaś do końca smsa ?
Ty:Nie.
Liam: Chodziło oto,że chce być twoim chłopakiem a nie przyjacielem. (twoje imię) kocham Cię chcesz być moją dziewczyną?
Ty;TAK!!!
Przytuliłaś się do niego i pocałowałaś w policzek.
*Miesiąc pózniej*
Liam i ty jesteście szczęśliwym małżeństwem .A już niedługo rodzicami. ;*
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)






to zdj mi sie strasznie podoba!!!! 





